Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#76585

(PW) ·
| Do ulubionych
Robimy dziś w ten zimowy dzień poranne kontrole, a pomijam sprawność drogowców. Działamy w systemie 0-1, tzn. masz bilet lub go nie masz, na czas jego ważności zbyt uważnie nie patrzymy, ważne byle był skasowany dziś i nieprzekroczony o np. 5 godzin.

W każdym razie w pewnym momencie autobus utyka w korku i jego czas przelotu między przystankami, które pieszo przechodzę w 2 minuty wynosi już 12 minut i autobus porusza się ze 2 m na kilka minut. Ludzie się denerwują, bo zaraz jest przystanek, gdzie sporo osób przesiada się w tramwaje (Legionów- Włókniarzy) i chcą złapać coś na dojazd do pracy. Decyzja kierowcy po uzgodnieniu z centralą i pasażerowie na własne ryzyko mogą opuścić pojazd.

Robimy to samo i idziemy na tramwaje. No i odkrywamy przyczynę korka. Jest to jedno z takich miejsc, gdzie zawsze jest problematycznie z uwagi na rozwiązania i ilość pojazdów. W każdym razie przyczyną był „Typowy Sebix” w swoim BMW. Wyposażenie obowiązkowe Ksenon HiD, mocny silnik z LPG, fajne alusy, sportowy wydech, Jessica na fotelu pasażera. No i chłopak nie był w stanie podjechać pod nieduże wzniesienie po przejechaniu pod wiaduktem. Tylko ślizgał się z lewej na prawą, ale nie dziwię się, jego opony przypominały już opony w F1. Ludzie próbowali go jakoś zepchnąć, ale chłopak tak wierzył w moc silnika, że przyciskał gaz i tak wypolerował jezdnię, że był to taki lód, iż nie dało się ustać, a wiem, bo próbowałem pomóc wypchnąć lub wręcz zepchnąć ofiarę z drogi. Oczywiście holować też się nie dało, bo w bagażniku zamiast śruby do holowania był głośnik.

Pomógł dopiero przypadkowy kierowca z Land Cruiser. Miał pustą oponę bez felgi, wsadził między wozy i wypchnął klienta na płaską drogę.
Brak słów co do kierowcy BMW.

komunikacja_miejska

Skomentuj (10) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 215 (255)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…