Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#77396

(PW) ·
| Do ulubionych
O 18.00 wsiadłam do ostatniego busa z X do Y, trasa ok. 100km. Bus mały, zmieści maksymalnie jakieś 20 osób. Jest to ostatni przejazd z X do Y, dlatego zawsze idę już na pierwszy przystanek, bo ludzi jest mnóstwo, głównie studentów.
Załadowałam bagaż do bagażnika i jedziemy. Bus pełny, w tym miejsca stojące.

Na jednym z przystanków było jakieś zamieszanie, z początku nie wiedziałam o co chodzi. Otóż przedstawiciel rodu Sebixów stwierdził, że jego torba MUSI być w bagażniku, więc... wyrzucił bagaże kilku innych osób na ulicę, by upchnąć swój. Kierowca tego nie zauważył i zaczął już ruszać. "Wybawcą" okazał się przypadkowy przechodzeń, który zatrzymał busa i poinformował kierowcę o sytuacji.
Torba Sebixa nie pojechała, on też nie.

Ale żeby aż takim burakiem być?

transport publiczny

Skomentuj (4) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 404 (412)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…