Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
poczekalnia

#78320

(PW) ·
| było | Do ulubionych
Dzisiejsza kumulacja pecha, głupoty, braku wyobraźni i w sumie nie wiem czego jeszcze.

Wylotówka z miasta, dwa pasy. Dojeżdżam do świateł. I nagle na zebrę, na czerwonym świetle, wbiega mi jakaś paniusia. Gdzieś jej się widocznie bardzo spieszyło, że nie zauważyła jadących samochodów. Dałem buta po hamulcach, bo inaczej zostałaby wycięta jak młode drzewko. Ja wyhamowałem, ale kretyn, który dobre pół kilometra jechał mi centralnie za dupą, już nie zdążył.

Wezwaliśmy policję, bo gość kompletnie nie widział swojej winy, a ja nie miałem zamiaru tracić całego dnia, żeby się z nim wykłócać.

Bilans strat? U mnie pęknięty zderzak. U niego? Zderzak do wymiany, ale również rozwalona chłodnica. Jakim cudem? Bo mam z tyłu hak holowniczy, który od ponad miesiąca zapominam odpiąć. Poza tym, musi sobie jeszcze w koszta wliczyć remont swojego i mojego samochodu, bo nie miał wykupionego AC oraz 5 stów mandatu. Oświadczenie spisaliśmy przy policjantach. Mamy się rozliczyć na podstawie faktur z warsztatu.

Na koniec słyszałem tylko, jak mruczał pod nosem, że jak dorwie tą babę, która mi prawie pod samochód wpadła, to jej nogi z dupy powyrywa...

światła kretynka na pasach

Skomentuj (12) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 107 (Głosów: 125)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…