Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#80621

(PW) ·
| Do ulubionych
Moje mieszkanie sąsiaduje z 3 innymi. Od głównego, "windowego" korytarza oddzielają nas drzwi, które można otworzyć od zewnątrz tylko kluczem. Ten fakt powoduje problemy z ekipą sprzątającą, która nie ma tam dostępu, więc tam nie sprząta.

Problem starała się rozwiązać moja pedantyczna sąsiadka, emerytka, zostawiając otwarte drzwi (sprzątaczki dalej olewały), wydzwaniając do administracji - bez rezultatów. W końcu, chciała ustawić coś w rodzaju grafika - żeby co jakiś czas każdy z sąsiadów umył podłogę. Moje początkowe zainteresowanie (nie lubię syfu) przystopowała jej argumentacja, że najczęściej klatkę powinnam sprzątnąć ja, bo:

1. Mam kota, a on roznosi po klatce żwirek (kot nie wychodzi, zdarza mu się wybiec na klatkę, gdy go nie upilnuję).

2. Zamawiam zakupy online i dostawcy wnoszą mnóstwo kurzu.

3. Jestem młodą kobietą (pozostali sąsiedzi to mężczyźni), a wiadomo że kobiety powinny sprzątać, a nie faceci.

Obraziła się, gdy zasugerowałam, że jej goście (praktycznie codziennie wpada do niej rodzina albo jakaś sąsiadka) wnoszą więcej kurzu niż mój kot, czy dostawca, więc z tego powodu powinna codziennie sprzątać klatkę.

Projekt "grafik sprzątający" upadł, gdyż pozostali sąsiedzi nie wykazują zainteresowania. Sąsiadka dalej wojuje z administracją.

Klatka schodowa

Skomentuj (12) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 114 (134)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…