Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#81384

(PW) ·
| Do ulubionych
Hotelowa restauracja. Dwie sale oddzielone od siebie stołami ustawionymi w taki sposób, że jak przy dwóch sąsiadujących stołach usiądą plecami do siebie dwie osoby, to przejścia nie ma. Są natomiast na początku i końcu sali, ale to wymaga nadłożenia 10 – 15 metrów drogi.

Siedzę sobie i wcinam z apetytem pyszną kwaśnicę, nie ukrywam, że apetyt jest napędzany kilkoma głębszymi spożytymi wcześniej.
Podchodzi On i stoi bez słowa. Stoi, niech sobie stoi. Nie zwracam uwagi. Po mniej więcej pół minuty:

- Chciałem przejść.
- Rozumiem.
- Więc?
- Co, więc?
- Może się pan przesunie?
- Chyba widzi pan, że nie mam miejsca, żeby się przesunąć.
- To może by pan wstał?
- Nooo, już się rozpędzam.
Powoli zaczynamy wzbudzać zainteresowanie :)
- Chcę się dostać do bufetu.
- Rozumiem.
- Więc?
Trochę już mnie wnerwił, więc wymamrotałem do kwaśnicy "boże, co za dureń".
- Pan jest pijany!!!!
I tutaj z zakamarków pamięci wypłynął ze mnie cytat z Winstona Churchilla z lekka tylko sparafrazowany:
- Tak, jestem pijany. Ale ja wytrzeźwieję, a pan pozostanie durniem. Prawdopodobnie do końca życia.

Strzelił focha i poszedł bez słowa do przejścia usytuowanego 3 stoły dalej.

Skomentuj (13) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 193 (227)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…