Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#28625

(PW) ·
| Do ulubionych
Od dzieciństwa tak mam, że nienawidzę braku szacunku do kobiet. Jak jeszcze byłem mały, to niech tylko ktoś powiedział złe słowo na mamę czy babcię, choćby w ramach żartu, to od razu dostawał solidnego kopniaka. I tak mi zostało do dziś. Oczywiście nie mam na myśli tutaj kobiet spod Mariottu czy innych, którym z nadmiaru miłości niedługo będzie (w miejscu wiadomym) wątroba wystawać. Sama się nie szanujesz, więc nie oczekuj szacunku od innych. Myślę raczej o tych wszystkich kobitkach normalnych, nie zawsze wyróżniających się, a przede wszystkim nie sprzedających się za 2 drinki i przejazd BeEmWu z rocznika ′80. Taki mały wstęp do sytuacji.

Sobota wieczór. Klub już nieistniejący.
Plumkam sobie w najlepsze, złocisty napój popijam, jest już dobrze po północy. Nagle otrzymuję maila od mojego pęcherza, że czas go nieco odciążyć. Słuchaweczki na bok, lecę pędem do łazienki, cobym zdążył wrócić i kawałek zmienić. Otwieram niezablokowaną kabinę i szczena w dół.
Otóż stado gołąbeczków miało ochotę nie tylko napić się piwa i potańczyć, przenieśli zatem swą imprezę do nieco bardziej romantycznej scenerii. W stadzie była królowa, nazwijmy ją Pani Gołębiowa, i jej podwładni - Młode Gołębie, sztuk: 4. Wszyscy bez piórek w dolnej części ciała. Jedynie Królowa Nocy miała również odsłonięty i dekolt. Jeden Gołąb klęczał i całował Panią między nóżkami, z trzema pozostałymi Pani chyba pobierała lekcje śpiewu, bo wokół jej twarzy gościły całkiem pokaźnych rozmiarów "mikrofony".

-Wyp*erdalaj! - Rzekł słowem Miodka jeden z Ptaszków.
-Pomóż... już nie mogę... - Rzekła błagalnym głosem Pani Gołębiowa.

No nic... - Myślę - klientkę mi tu w lokalu gwałcą, więc, nie zastanawiając się, wymierzyłem solidnego kopa Ptaszkowi Klęczącemu i lecę czym prędzej po chłopaków z bramki. Szybka akcja. Ptaszyny pod ścianą, "ofiara" w płaczu stoi z ochroną, trzeba na policję dzwonić.

-Nie! - krzyczy Pani Gołębiowa - Tylko nie na policję!

Dziwne co najmniej, popatrzyliśmy po sobie i pytamy czemu nie chce tego zgłosić, bo przecież i była interwencja i świadkowie.

-Bo ja myślałam, że dam radę czterem. Skąd mogłam wiedzieć, że takie wielkie te fi*ty mają?!

I weź tu szanuj kobiety, z opresji wybawiaj...

klub

Skomentuj (33) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 872 (990)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…