Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#56839

(PW) ·
| Do ulubionych
O autobusach słów kilka w rozdziałach opisanych:

Prolog: Słyszy się...
Wiele razy usłyszałam, że młodzież/studenci są niekulturalni, bo miejsc nie ustępują, bo głośno rozmawiają, mają czelność się śmiać. Jednak odnoszę wręcz przeciwne wrażenie - to wielu starszym osobom brakuje odrobiny autobusowego savoir vivre, co niniejszym postaram się udowodnić.

Rozdział 1: Walka o miejsca.
Autobus na skupisko 2 uczelni i 3 wydziałów plus jakiegoś technikum. Zawsze, codziennie praktycznie każdy kurs wypełnia autobus do granic. Dlatego ustępowanie miejsc to norma. Jednak! Pewna pani stwierdziła, że miejsce, które dla niej zwolnił student to za mało! Ona MUSI siedzieć na miejscu dla niepełnosprawnej osoby tuż obok. Dlaczego? Bo jej się należy! Co z tego, że miejsce dla niej specjalnie zwolnione znajduje się 50cm w sumie bliżej?
Numer dwa w rankingu zajmuje pan, który podszedł do mnie i powiedział, że mam wstać, bo to jego miejsce i on codziennie jeździ tym samym autobusem, o tej samej porze i siada na tym samym miejscu.

Rozdział 2: Bajka o dosiadaniu się.
Zdarza się czasami dosiąść się do kogoś. Jednak za każdym razem, gdy tak się dzieje, mam wrażenie, że współtowarzysz podejrzewa mnie o umiejętność czytania w myślach. Od 90% starszych osób koło których zdarzyło mi się usiąść nie usłyszałam głupiego "przepraszam", albo "ja tu wysiadam", tylko dostałam siatkami po nogach i się osoba przepycha i fuka na mnie. Nie łatwiej coś powiedzieć? Nie zawsze patrzy się na drugą osobę i zgaduje kiedy chce wysiąść. Czasami się zamyśli/zaczyta i głupie słowo może człowieka wyrwać z zamyślenia.
Pragnę podkreślić, że 90% osób, które powiedzą grzecznie przepraszam to osoby młode.

Rozdział 3: Kultura przede wszystkim!
Razu pewnego zdarzyło mi się być osobą "od okna". Zbliża się mój przystanek, grzecznie zbieram rzeczy i przepraszam panią koło mnie. W odpowiedzi dostaje pełne oburzenia "Jak się zatrzyma to wstanę!" Rozumiem, że ktoś może mieć problem z ustaniem w hamującym autobusie, ale aż taka złość potrzebna?

Epilog: Dzisiaj!
Pani w brokacie i cekinach siedziała i malowała w autobusie paznokcie informując o stanie swojej hm... intymnej części ciała cały autobus (rozmawiała przez telefon i opowiada komuś o swojej wizycie u lekarza domyślam się). Zapach był cudowny, a i wyobraźnia mogła pracować...

Mały apel świąteczny: "przepraszam" nie parzy w język ;)

Autobusy!

Skomentuj (33) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 392 (512)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…