Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#62358

(PW) ·
| Do ulubionych
Na SOR trafił do nas pacjent z dusznością.
Poszły drogie leki, wziewki, sterydy, konsultacje, tomografia (bo wywiad w kierunku guza płuca), rentgen klatki, przynajmniej kilka osób zaangażowanych w pacjenta. Na koniec recepty na cholernie drogie leki, za które pacjent po refundacji zapłaci kilka złotych.

I co? I g...! Pan Bardzo Chory Na Duszność zdążył wyjść z budynku i od razu zapalił papieroska. Jednego, drugiego. Pety rzucił i poszedł w długą.

A nas szlag trafia, bo leczymy mu chorobę, którą sam sobie sprawia. Którą pogłębia. I na którą idą ciężkie pieniądze - sam jego pobyt kosztował ponad tysiąc złotych. Ale to nie on zapłacił, więc co mu szkodzi, zapali, pogorszy się, przyjdzie do nas z dusznością...

Skomentuj (114) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 507 (733)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…