Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#70701

(PW) ·
| Do ulubionych
Jestem technikiem dentystycznym z wieloletnim doświadczeniem, ale dziś dopiero dowiedziałam się jaka jestem zdolna.

Parę lat temu, gdy zaczynałam robić korony pełnoceramiczne, w ramach praktyk zrobiłam jedną dla siebie, żeby wygląd górnej piątki poprawić. Znajomy dentysta mi zamontował i tak naprawdę zapomniałam o tym.

Dziś byłam na pierwszej wizycie u nowej dentystki. Trochę z premedytacją nie mówiłam nic na temat swojego zawodu, żeby nie wchodzić w dyskusje zawodowe (śpieszyłam się).
Pani doktor fachowo zaczęła od przeglądu.
Pomoc notuje i wszystko byłoby ok, gdyby nie fakt, że dentystka znalazła mi ubytek w... koronie.
Przerwałam przegląd i mówię:
-Pani doktor to jest korona.
-Niemożliwe! Przecież nie ma rantu (taki metalowy pasek z tyłu korony).
-Nie ma, bo to korona pełnoceramiczna.
-Jest pani pewna?
-Tak, sama ją robiłam.

Pani doktor jeszcze raz obejrzała, pocmokała i chciała lecieć dalej, ale ja zrezygnowałam z leczenia.

Żeby wszystko było jasne, zawsze staram się robić zęby jak najbardziej naturalne, żeby nie wyglądały jak kafle ale nie spodziewałam się, że są tak idealne, że dentysta się nie pozna. Chyba powinnam zostawić jej wizytówkę.

Skomentuj (10) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 653 (661)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…