Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
zarchiwizowany

#72473

(PW) ·
| było | Do ulubionych
Odnoszę wrażenie, że czytelnicy Piekielnych podzielili się na dwie grupy: jedna czyta historie parzyste, druga – nieparzyste.
W historii http://piekielni.pl/72163 opisałem moje perypetie z podpisem w banku (pani w banku koniecznie chciał, żebym złożył podpis inny niż wzór w Sądzie Rejestrowym oraz na karcie wzorów podpisów). W komentarzach pełno uwag typu:
- .. o co ci chodzi?
- .. podpisujesz się nieczytelnie i masz pretensje to ludzi, którzy nie mogą tego rozczytać;
- Często Ci się zdarza szukanie dziury w całym??
- Niepotrzebnie szukałeś dziury w całym.
- Pani z banku nie była niczemu winna.
- .. skoro autorowi nie wychodzi podpisanie się, to wystarczyło po prostu wolniej pisać, literka po literce i byłoby czytelnie.
Efekt – historia w poczekalni, wynik oceny 43/107 (40,1%).
Tydzień później pojawiła się historia http://piekielni.pl/72284, autor której uległ „perswazji” pani z banku i podpisał dokumenty zgodnie z jej życzeniem, czyli „czytelnie”. Miał z tego powodu kłopoty – musiał ponownie iść do banku załatwiać tę samą sprawę.
Komentarze pod historią:
- Następnym razem jak będzie ktoś narzekał na podpis to proś kierownika.
- To nie żart, poproszę kierownika, bo stąd nie wyjdę aż nie dostanę zwrotu pieniędzy.
- Złóż reklamację na piśmie razem z żądaniem zwrotu kosztów.
Historia jest już na głównej z oceną 281/285 (98,6%).
Jedyna różnica między naszymi historiami polega na tym, że kolega dał się przegadać niedouczonej pani z banku, a ja cały czas byłem pewny swojej racji. Czy kochani czytelnicy bardziej cenicie ludzi, którzy ulegli piekielnym zamiast takich, którzy dają odpór piekielnym i nie pozwalają sobie „dmuchać w kaszę”?

No nie. Znowu dostałem nr nieparzysty.

Po przejrzeniu komentarzy.
Wszystkim nieukom chciałbym zwrócić uwagę, że historia powyżej ma:
- wstęp;
- cytaty z komentarzy
- ocenę i pozycje na piekielnych
- na koniec pytanie retoryczne mające na celu skłonić ludzi inteligentnych do przemyśleń.
W żadnym miejscu nie wyrażam żalu, że moja historia jest gorzej oceniana, jest dalej w poczekalni, że z tego powodu boli mnie dupa. Jak ktoś nie umie czytać ze zrozumieniem, to nie mija wina.
A tak w ogóle: takie opinie to ... w sempiternie

piekielni czytelnicy piekielnych

Skomentuj (47) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 285 (383)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…