Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#73873

(PW) ·
| Do ulubionych
Po przeczytaniu historii http://piekielni.pl/73786#comments i komentarzach do niej przypomniało mi się takie zdarzenie:

Kiedyś wynajmowałam mieszkanie w bloku i korzystałam z wózkowni dostępnej dla wszystkich jednak zamykanej na kłódkę, do której klucz miał każdy zainteresowany (każdy dorabiał sobie we własnym zakresie).

Trzymałam tam rower, którym jeździłam do pracy. Pewnego razu zeszłam sobie po swoje 2 kółka a tam inna kłódka i kartka "Klucz do dorobienia w mieszkaniu nr 18" Wściekłam się, naprawdę. Nie dość, że dopiero co dorobiłam 2 klucze na własny koszt, to ktoś mi bezczelnie kłódkę zmienił. Podreptałam na górę, bo do pracy się spieszyłam a tam niespodzianka, nikogo nie ma w mieszkaniu.

Zapukałam do sąsiadów obok i dowiedziałam się, że rzeczona rodzinka wyjechała dnia poprzedniego na urlop a kłódkę zmienili, bo zgubili klucze i nie mogli dostać się do środka po swoje rowery, które chcieli zabrać ze sobą. Dodatkowo klucza od nowej kłódki nikomu nie udostępnili tylko zabrali na urlop. Co było robić? Wspólnie z sąsiadem rozwaliliśmy kłódkę i założyliśmy nową, bo nie tylko mój rower był zamknięty nie wiadomo na jak długo. Klucz krążył po sąsiadach, każdy zainteresowany dorobił sobie na własny koszt a w skrzynce na listy urlopowiczów została umieszczona informacja, dlaczego kłódka została wymieniona, i że klucze do dorobienia można znaleźć pod wskazanymi numerami.

Po 2 tygodniach rodzinka wróciła z urlopu. Poszli wstawić swoje rowery do wózkowni i natknęli się na nową kłódkę.
Co zrobili? Poszli do sąsiadów po klucz? A gdzie tam. Zerwali kłódkę i założyli nową.

Wojny, jaką tym wywołali chyba nie muszę opisywać. Sprawa zakończyła się w spółdzielni mieszkaniowej. Został wezwany właściciel mieszkania nr 18 i powiadomiony o zachowaniu swoich lokatorów oraz zmuszony do pokrycia kosztów dwukrotnej wymiany kłódki (czyli zwroty kosztów za dorobienie kluczy sąsiadom) oraz zapewnienie kluczy do nowej kłódki wszystkim zainteresowanym. Nie wiem, jak właściciel mieszkania załatwił to ze swoimi lokatorami. My zwrot kasy za klucze oraz nowe klucze dostaliśmy wraz z przeprosinami a urlopowa rodzinka wyprowadziła się z końcem miesiąca.

Mieszkałam tam potem jeszcze ponad rok i podobnych akcji w tym czasie nie było a i od sąsiadów dowiedziałam się, że przedtem też się to nie zdarzyło.

Ps. Do pracy wtedy się spóźniłam, na szczęście szefowa nie była wredna i darowała mi to pod warunkiem obietnicy zdania relacji z powrotu wczasowiczów. Bardzo ją ta sytuacja rozbawiła...

Skomentuj (3) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 411 (415)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…