Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#79892

(PW) ·
| Do ulubionych
Rowerzyści, ach, rowerzyści.

Pisząc komentarz dot. moich perypetii z tymi ludźmi, kiedy kieruję L-ką, przypomniałem sobie, o czym opowiadał mi kilka dni temu mój instruktor.

Otóż dziadek instruktora, mimo osiemdziesiątki, jest zapalonym rowerzystą. Niestety, jest to człowiek, który uważa, że z racji wieku obowiązki go nie dotyczą, a jedynie prawa. Takim "prawem" wyjętym spomiędzy szynki jest rzekome pierwszeństwo na drodze, gdy jedzie się rowerem. Bo przecież "zasady ruchu drogowego dotyczą tylko i wyłącznie samochodów". Podobno w związku z tym jeździ swoim demonem prędkości środkiem jezdni i wyjeżdża ludziom przed maski, czym jeszcze się chwali.

Wspomniałem "[...]z racji wieku..." - kiedy argument z "pierwszeństwem roweru" nie ma racji bytu (bo np. jedzie chodnikiem), wtedy podobno powołuje się na swój wiek, bo "młode, głupie, gówno się zna, starszym zawsze się ustępuje".

Dobrze, że nie jeździ on samochodem, wtedy jego "prawo pierwszeństwa ze względu na wiek" mogłyby zaszkodzić wielu kierowcom, a przy tym jemu samemu.

Dlaczego w związku z tym, mimo wnuka-instruktora, który podobno przy każdym spotkaniu tłumaczy mu, co robi źle, dziadek nadal jeździ rowerem jak chce?

"Bo ty się gówno znasz, ty młody jesteś, ja wiem lepiej".

Panie premierze, jak żyć?

rowerzyści

Skomentuj (18) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 127 (149)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…