Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#81078

(PW) ·
| Do ulubionych
Magia Świąt.

Wczoraj po świątecznej obiadokolacji ze znajomymi usiedliśmy w salonie i rozmawialiśmy. Koło 20 rozlega się dzwonek z furtki i nim ktoś zareagował, łomotanie w drzwi - kolędnicy. Jako tymczasowa głowa rodziny wychodzę z lekko podniesionym ciśnieniem i grzecznie mówię, że kolędników nie przyjmujemy.

W odpowiedzi słyszę równie kulturalnie od na oko 13-latka "A to spie*dalaj k*rwa". Zamknąłem drzwi, już mam się oddalać gdy słyszę huk. Otwieram ponownie i widzę rozbitą lampę ogrodową oraz tego gówniarza biegnącego do furtki. Nie jestem jakoś super wierzący, ale chyba Bóg spojrzał na niego złym okiem, ponieważ dosłownie metr przed wyjściem pięknie wywinął orła na kostkę.

Pozostali uciekli, więc zgarnęliśmy lotnika no i krótka piłka - wzywamy policję. Młody zaczął płakać, smarkać i błagać, że nie, że proszę bo mamusia okrzyczy. Widząc jaki młody ma strach do matki, wezwaliśmy właśnie ją.

Mama przyjechała, wysłuchała co synek zrobił i potem zrobiła coś (według mnie) pięknego - wydarła się na syna, wytargała za ucho i wrzuciła do samochodu, potem podeszła przepraszając za "tego małego idiotę", zapłaciła za lampę + mimo protestów za szkody moralne jak to sama ujęła (Lampa +- 200 a dała 400) i dziękując za telefon do niej, odjechała.

Święta Kolędnicy

Skomentuj (24) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 160 (186)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…