Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#84589

(PW) ·
| Do ulubionych
Netia - czyli jak zrazić do siebie klienta.

1) Obiecanki cacanki.

Po podpisaniu umowy na internet mobilny, czekałam ponad dwa tygodnie na dostarczenie mi modemu USB i routera. Codzienny kontakt z konsultantem na facebookowym profilu Netii kończył się obietnicą ponaglenia sprawy, raz twierdzono nawet, że paczka już wychodzi z magazynu (to już trwało 17 dni!).

Dopiero gdy zagroziłam powiadomieniem organów ścigania o oszustwie, dostałam numer paczki.

2) Niedziałający internet.

Mimo 24 h, które Netia miała na aktywację karty SIM, internet nie działa. Konfiguracji dokonałam poprawnie, bo nie pierwszy raz mam do czynienia z takim dostępem do usług. Technicy twierdzą, że to JA mam problem, bo z ich strony działa jak należy.

Ledwo zostałam klientką tej firmy, a już marzę o rozwiązaniu umowy. Nie jestem jakimś rozkapryszonym dzieckiem, któremu zabrano zabawkę i nie chciałabym, aby ta historia została potraktowana z przymrużeniem oka bądź jako fake. Po prostu czuję się traktowana niepoważnie.

Ciekawe, co by było w przypadku awarii? Ile bym wtedy czekała? Dwa miesiące, pół roku, dwa lata?

Mam nieodpartą ochotę zerwać umowę z ich winy.

Skomentuj (14) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 86 (96)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…