Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#84890

(PW) ·
| Do ulubionych
Jestem kierowcą tzw. "tira".


Jeżdżąc po Polsce byłem oflagowany, czyli na kabinie i naczepie była napisana nazwa firmy. Często kierowcę wywoływali na radiu używając tej nazwy. Na potrzeby historii nazwijmy ją "DZIAD".


Droga krajowa nr 3, odcinek Świnoujście- Wolin. Jadę w kierunku Wolina. Był kawałeczek prostego odcinka drogi, na który można było wyprzedzać. Jadę spokojnie 85 km/h (tak hejterzy, przekroczyłem prędkość:)), ponieważ zaraz mam wzniesienie i zakręt. W lusterku zobaczyłem auto osobowe, które wyprzedzało co chwile innych, korzystając w niewielkich luk między autami jadącymi z naprzeciw. Na radiu przekleństwa kierowców ciężarówek, bo osobówka wciskała się na centymetry.

Niejedno auto musiało zjeżdżać na pobocze. Zbliżałem się do zakrętu (zaczęła się linia podwójna ciągłą), kiedy osobówka znalazła się za mną. Kierowca postanowił zignorować linię ciągłą i mnie wyprzedzić. Widząc, że do zakrętu jest bardzo blisko, uniemożliwiłem mu manewr zbliżając się maksymalnie do osi jezdni i zasłaniając kierowcy widok (nie zajechałem mu drogi). Reakcją był klakson, ale uważam, że zrobiłem dobrze, bo w tym momencie za zakrętu wyłonił się inny zestaw. Wtedy usłyszałem na CB-radiu od [K]olegi:
- [K] Dobrze, żeś go przyblokował. Idiota odpierdziela manewry, że szkoda gadać.
- [J] No ba, mam pozwolić mu kogoś zabić?

Jedziemy dalej, jestem już na zakręcie i znowu na radiu:
- [K] DZIAD, uważaj, bo idiota chyba chce Cię brać na zakręcie.

Patrzę w lusterka. Kierowca miota się od lewek krawędzie do prawej, ale nie ma możliwości mnie wyprzedzić. Zakręt się skończył, linia ciągła nadal jest i naprzeciw pojawiły się kolejne auta.
- [K] DZIAD, uważaj! Ten idiota wyprzedza Cię marginesem!

Patrzę w prawe lusterko i rzeczywiście, kolega ma rację. Idiota był już na marginesie i zaczynał się wciskać. Delikatnie zjeżdżam w kierunku pobocza, żeby mu to uniemożliwić i ponownie słyszę klakson i kolegę po fachu na radiu:
- [K] Ku*wa, co za idiota. Teściową na lotnisko wiezie czy co?
- [J] Nie wiem, ale zaczyna mnie denerwować, bo cholera wie, gdzie zacznie się wciskać i w końcu go przyhaczę.
- [K] Widać, że wściekły XD
- [J] Zaraz będzie wk**wiony, bo mamy pomiar średniej i zwalniam do 70 km/h.

Jak powiedziałem, tak zrobiłem. Zwolniłem do 70 km/h, rozpoczął się pomiar. Linia przerywana, ale ruch spory i nie ma jak wyprzedzać. Gościu trzyma się osi jezdni i zaczyna mnie poganiać światłami.

Postanawiam nie robić sobie nic z tej zaczepki, choć wachlarz mam szeroki:) Wreszcie pojawiła się większa luka i furiat mnie wyprzedził. O dziwo, odbyło się bez zajechania drogi lub celowego hamowania.

DK 3

Skomentuj (21) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 145 (189)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…