Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#84894

(PW) ·
| Do ulubionych
Od 4 lat mam dom nad morzem koło miasteczka na W. Dom to zbyt dużo powiedziane - trawnik i parterowy kwadrat: 2 pokoje, kuchnia i łazienka. W każdym razie pojechała tam na wakacje moja córka z przyjaciółką. Wczoraj wracają ze spaceru i córka widzi swoją kuzynkę z mężem i dziećmi (ci z historii o weselu).

Q…, a co tu robią, pewnie „oj, przypadkiem jechaliśmy 300 km, aby wpaść”. Cóż, szybka akcja. Przyjaciółka bierze klucze i idzie do budynku. Kuzyni w szoku, bo nie znają, ale przyjaciółka poszła w wyobraźnię.

- Witam, państwo na kwaterę?
- Tak!!! - i radość w oczach.
- Na długo?
- Do końca lipca.
- Super, mam pokój. Zrobimy tak, 30 za dorosłego, dzieci po 15, to 90 za dobę.

Niebieski ekran śmierci i totalna zwiecha.

- Aaaalee my jesteśmy rodziną szembora.
- A ojciec kupił dom wiosną od niego. To jak, zostają państwo?

Nie zostali, a przyjaciółka córki słyszała tylko, jak kłócili się, co robić, bo mają 500 zł (na 3 tygodnie, 4-osobowa rodzina).

Kuzyni

Skomentuj (36) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 176 (230)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…