Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#85531

(PW) ·
| Do ulubionych
Kochani kurierzy DPD i o tym jak dokładają starań, żebyśmy tylko nie odebrali paczki bez większych problemów.

Czekałam na dość ważną przesyłkę wysyłaną z mojego rodzinnego miasta, dlatego ucieszyłam się, gdy już nazajutrz dostałam wiadomość o tym, że paczka zostanie dostarczona w tym samym dniu, w godzinach takich i takich. Szybkie spojrzenie na plan zajęć no i wyszło, że nie będzie możliwości, żebym mogła ją odebrać, więc wykonałam szybki telefon do kuriera. Pan może zostawić paczkę w punkcie odbioru, a że widzę go z okna i wyrobię się w godzinach otwarcia to było to wyjście wręcz idealne.

Wróciłam z zajęć i pomimo okropnej pogody i braku parasolki pognałam do punktu DPD. Cała przemoczona, ale nadal szczęśliwa tak szybką możliwością posiadania już przesyłki, weszłam do małego budynku, w którym siedziały dwie Panie, niezbyt zadowolone z faktu, że muszą poświęcić mi czas. Tradycyjnie podałam dane swoje i paczki, kobieta szuka i szuka, i znaleźć nie może. Widzę, że kupka z paczkami mała to więc nie ma co szukać, zajdę później, w końcu mieszkam 200 metrów od tego miejsca. W międzyczasie poszedł telefon z pytaniem do kuriera czy na pewno zostawił paczkę. Ależ oczywiście, że tak.

Po dwóch godzinach ponownie lecę do punku i jak można się spodziewać ponownie paczki nie było. Kurier przestał odpowiadać na jakikolwiek telefon. Wkurzona już lekko, bo jakoś domyślałam się, że paczka w punkcie nigdy nie była, napisałam sms'a. Dostałam odpowiedź.

No jakoś tak wyszło, że kurier zamiast pojechać do tego punktu te 200 metrów wolał przekazać paczkę swojemu koledze, który miał to zrobić. Już pomijam fakt, że musiał dojechać do kolegi, który z pewnością znajdował się dalej niż punkt, no ale ok, przecież może nie po drodze, gonił go czas, czy coś tam jeszcze innego. Proszę więc o numer do tego kolegi, bo przecież paczka ważna, miała być już w punkcie, a jej nie ma, nawet sam kurier nie wie co się dzieje z kolegą i dlaczego przesyłka niedostarczona.

Numer do drugiego kuriera dostałam dopiero po walce i wyrzuceniu kilku zdań o tym jak nieprofesjonalnie się zachowują (delikatnie mówiąc oczywiście). I tu żadne zdziwienie, ale kolega nie odbiera. Całkiem już zdenerwowana nie mogłam zrobić nic innego jak odpuścić i ogarnąć sytuację z samego rana.

Nazajutrz znów zaczęłam męczyć się z telefonami, nikt nie raczył odebrać. Nie miałam już cierpliwości na męczenie się z kurierami, więc postanowiłam, że załatwię to przez infolinię, niech oni się dobijają. Już szukałam numeru do DPD, gdy dostałam wiadomość, że paczka dostarczona będzie w tych samych godzinach co miała zostać dostarczona wczoraj.

A przez kogo?

Przez kuriera, który oryginalnie miał mi dostarczyć paczkę dnia poprzedniego.

I tak wiem, że ten jeden dzień różnicy to nie jest jakiś wielki problem, ale kurcze, czy ta cała sytuacja była komuś potrzebna?

kurierzy

Skomentuj (7) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 116 (138)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…