Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#86258

(PW) ·
| Do ulubionych
Ginekolodzy.

Jest sporo osób, które do tego zawodu się nie nadają.

Przypadek pierwszy z czasów moich studiów.

Przyjaciółka złapała coś na basenie i miała do wyboru: czekać 2 dni na ginekologa w przychodni studenckiej lub jechać do filii w ościennej miejscowości. Wybrała to drugie rozwiązanie, ja ją zawiozłem. Dodam, może to wyda się niektórym dziwne, że przyjaciółka pochodząca z katolickiej rodziny nie rozpoczęła jeszcze współżycia seksualnego.

W każdym razie, gdy weszła do gabinetu, lekarka dość szorstko zapytała: co jest, ostatnia miesiączka, kiedy ostatni stosunek... I gdy przyjaciółka odpowiedziała, że nie było jeszcze, to lekarka stwierdziła: "Jest pani z kolegą? To niech pozbawi się pani szybko problemu i proszę przyjść za 2 dni".

Przypadek drugi.

Moja żona i córka chodzą do osiedlowej przychodni. Jest tam 3 ginekologów, facet i 2 kobiety. On i Ona (A1, A2) anielscy i jedna piekielna (P).

Gdy prosi się do jednego z nich, to proszę do A1 lub A2. Brak numerków, ale P jest wolna. Nie, dziękuję, poczekam do A1 lub A2.

A czemu tak jest? Jej odzywki. Np: "Co pani krocze goli", "Co pani wygolona jak kur..ka, włosy na dole mają być", "Jeszcze dziewica? Tyle dobra się marnuje". Itp. itd.

I jakoś się dziwi, że nie ma pacjentek.

ginekolog

Skomentuj (9) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 81 (115)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…