Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#86538

(PW) ·
| Do ulubionych
Specjalnie zalogowałam się po latach żeby opisać historię, która ostatnio mi się przytrafiła.

Odziedziczyłam po zmarłej babci mieszkanie. Postanowiliśmy z narzeczonym jak najszybciej się tam przeprowadzić, głównie żeby nie płacić obcej osobie dwa razy tyle za wynajem w miejscu gdzie aktualnie mieszkamy i dodatkowo nie opłacać drugiego pustego mieszkania, tym bardziej, że za miesiąc urodzi nam się dziecko. Jednak z racji tego, że mieszkanie po babci nie było remontowane co najmniej 20 lat, między innymi elektryka oraz rury pamiętają czasy, w których blok został zbudowany, konieczny był jego generalny remont i dostosowanie do naszych potrzeb.

Początkowo remont przebiegał bez najmniejszych problemów ze strony innych mieszkańców, jedynie czasami byliśmy zaczepiani przez sąsiadów, którzy znali babcię i zwyczajnie pytali co jej się stało i czy mieszkanie remontujemy sobie czy pod wynajem. Jednak byłoby to zbyt piękne gdyby trwało dłuższy czas. Przy remoncie pomaga nam kuzyn narzeczonego i to właśnie do niego przyszła sąsiadka mieszkająca dokładnie nad nami z tygodniową rozpiską godzin, w których ma nie hałasować, ponieważ jest nauczycielką i w tych godzinach prowadzi lekcje on-line.

Staraliśmy się ją zrozumieć, jednak te godziny w jednym dniu potrafią być 4 np. 8-12, ale już dzień później są to godziny 12:50-19 i od poniedziałku do piątku codziennie w jakiś sposób musielibyśmy się do niej dostosować.
Nie wiem czy to ze mną jest coś nie tak, że ciężko mi się do tej prośby dopasować czy z sąsiadką, która oczekuje, że będziemy robić wszystko żeby mogła wykonywać swoje zawodowe obowiązki w spokoju i skupieniu całkowicie zmieniając swoje plany. Tym bardziej, że ten remont nie jest naszym widzimisię z okazji kwarantanny, tylko koniecznością, którą chcemy jak najszybciej mieć z głowy.

mieszkanie w bloku remont

Skomentuj (52) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 125 (153)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…