Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#86657

~karlica ·
| Do ulubionych
W małżeństwo w ramach posagu wniosłam kota, a mój mąż psa. W dodatku mamy od całkiem niedawna dziecko. Według moich teściów to chora sytuacja i od narodzin dziecka ciągle próbują nas namówić na pozbycie się zwierząt i to nie przez oddanie komuś z przyjaciół czy rodziny, a uśpienie albo wywalenie do lasu. Bo kto to widział zwierzęta i dziecko.

Dziś teść przylazł do nas niezapowiedziany i zastał nasze mieszkanie w nieładzie. Zaczął wygrażać się, że naśle na nas opiekę społeczną, bo w kociej kuwecie leżała kupa, a na podłodze sierść psa, bo nie zdążyłam rano poodkurzać. Jego zdaniem mam nawalone w głowie, bo to oczywiste, że w domu z dzieckiem nie ma miejsca na zwierzęta. Jak dla mnie to na pewno nie ma w nim miejsca na moich teściów!

teściowie

Skomentuj (27) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 202 (218)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…