Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#86731

~Gigi ·
| Do ulubionych
Już od paru ładnych lat mieszkamy i pracujemy z mężem za granicą. Zawsze jednak lubiliśmy nasze polskie morze i co wakacje wyjeżdżaliśmy tam na minimum miesiąc.

W zeszłym roku postanowiliśmy w końcu kupić jakiś mały domek na miejscu, żeby nie płacić co roku tak ogromnych kwot za wynajem. Miejscowość wybrana, domek też. Przyjechaliśmy obejrzeć i w sumie tego samego dnia się zdecydowaliśmy na kupno. W czasie oglądania wspominaliśmy właścicielce, że na stałe mieszkamy poza Polską i pewnie w tym roku już nie damy rady przyjechać (domek kupiliśmy pod koniec naszego wyjazdu). Wróciliśmy do siebie zadowoleni.

W pracy poukładało nam się tak, że pomyśleliśmy, że dobrze by było podjechać, zobaczyć dokładnie co jest do remontu, zacząć coś robić, może wynająć ekipę remontową. Od słowa do słowa, wzięliśmy urlop i wybraliśmy się jeszcze na dwa tygodnie do naszego nowego nabytku.

Jakie było nasze zdziwienie gdy się okazało, że była właścicielka nadal wynajmowała swój stary domek. Zostawiła sobie komplet kluczy i, myśląc że nas nie będzie, nie odwołała umówionych wcześniej gości.

Nie wiem kto był bardziej zdziwiony. My czy pan gość domku przyłapany w samej bieliźnie w kuchni przy kawie.

Januszowo

Skomentuj (25) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 246 (254)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…