Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#86839

(PW) ·
| Do ulubionych
O znieczulicy

1

X lat temu po juwenaliach kolega wracał z lubą do domu. I jako że z terenu juwenaliów do domu mieli raptem 1,5 km, to uderzyli z buta. I tak po drodze zauważyli zakrwawionego leżącego na trawniku chłopaka. Szybki telefon na 112 i jest karetka, a po chwili policja. Chłopak ewidentnie pobity, co stwierdza pogotowie. I co robi policja? Zatrzymuje naszą parę do wyjaśnienia na okoliczność pobicia i trzyma, aż pogada z nimi prokurator. Ten na szczęście jest inteligentny i nie stwierdza ich udziału plus fakt, że pobity chłopak po wybudzeniu w szpitalu stwierdził, iż kilku kiboli zaczepiło go jak stał na przystanku z odwiecznym pytaniem "Za kim jesteś? Masz fajki? Komórkę? A jak znajdę...".
Jak się domyślacie, teraz kolega jak widzi kogoś leżącego, to nawet nie wyjmuje telefonu.

2

Kuzyn stoi kiedyś na światłach, przed nim jeden wóz. Zielone i... stoi dalej. Klakson i brak reakcji. Ominąć się nie da, bo to ulica typu wyjazdówka jednokierunkowa do głównej. Gasi wóz, awaryjne i podchodzi, a tam facet około 50., ewidentnie utrata przytomności. Szybko na 112 i jako że drzwi zamknięte, wybija szybę pasażera i okazuje się, że w środku aż wali spalinami. Jest karetka, potem policja i niby sprawa zakończona. No nie. Rodzinka zgłosiła zniszczenie mienia w postaci wybicia szyby i chce odszkodowania za jej wstawienie (chyba najdroższa w ASO dla 20-letniego wozu robiona na zamówienie) i odszkodowania za czas niesprawności samochodu, bo musieli kupować bilety i nie pojechali w weekend na odpoczynek.
Sąd w wyroku uznał, iż kuzyn działał w celu ratowania dobra wyższego, czyli życia i nie można od niego wymagać odszkodowania.
Kuzyn stwierdził, że jak teraz zobaczy potrzebującego, to najwyżej zadzwoni po pomoc.

Zycie gastronomia

Skomentuj (19) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 101 (119)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…