Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#87541

(PW) ·
| Do ulubionych
Kuzyn prowadzi obiady domowe. Dodam że jego kryzys nie dopadł bo od początku stawiał na dowóz. W każdym razie. W wigilię jak co roku pełno zamówień na dania. I tak, w wigilię odbiór do 13stej.
Jedno zamówienie - karp, pierogi, śledzie itd. Zaliczka oczywiście jest także, jak nie odbiorą to stratny nie jest. W każdym razie 13:15, a klienta nie ma. Ale dzwoni i co się okazuje? Facet jest 20km dalej i kończy ostatnie zakupy i zapomniał. Ale on już jedzie. Kuzyn stwierdził, że poczeka do 14stej, ale nie dłużej.
Jest 14sta i faceta brak. Cóż, żarcie w torbę i na wigilię. O 14:40 telefon, czemu kur... zamknięte. Odpowiedź prosta bo Pan nie przyjechał, a w karteczce z zamówieniem jest w razie nieodebrania do godz 13 przepada zaliczka i zamówienie jest anulowane. Cóż nasza rodzina miała ekstra pakunki do domu, a ktoś wigilię na tym co szybko zrobi i jak uda się kupić.

gastronomia

Skomentuj (22) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 130 (156)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…