Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
poczekalnia

#87855

~APKETCVJJFN345 ·
| było | Do ulubionych
Pomóżcie, czy jestem Piekielna?

Dylemat z rodzicami, w dorosłym życiu zauważyłam, że mam ogromne problemy z asertywnością i ocenianiem sytuacji względem moich rodziców.

Teraz jest już o wiele lepiej dzięki mojemu chłopakowi - bardzo dużo mi wyjaśnił, pokazał, było bardzo dużo łez, gdy orientowałam się jak powinno to wszystko wyglądać - wszystkie te rzeczy były dla mnie zawsze normalne i myślałam, że absolutnie każdy tak ma.
Zostało mi jedynie poczucie winy względem wszystkiego - zawsze czuję się winna za każdą negatywną sytuację, o której nawet usłyszę i nie dotyczy bezpośrednio mnie. Myślę, że jest to już tak zakodowane, że mi zostanie, ale mam teraz tę siłę, że wiem, że nie jest tak na prawdę a jedynie sama sobie wkręcam.

Sytuacja zmieniła się jednak dość niedawno, gdy mój ojciec postanowił zdradzić matkę... Wspieram ją od tamtego czasu, pomimo, że gdy się to wydarzyło byłyśmy mocno pokłócone zostawiłam wszelkie tematy z przeszłości i wspierałam, dzwoniłam, pisałam, odwiedzałam - chłopak uważa, że wręcz za często. Chciałam pomagać finansowo - każda taka propozycja kończyła się odmową na zasadzie, jak na razie jest okej daję radę, ale dziękuję, gdy będę potrzebować poproszę o pomoc.
Kilka dni temu zadzwoniłam do matki, rozmawiałyśmy dość długo przez telefon wszystko było dobrze, spytałam ją o kwestię pozwu rozwodowego, miała prosić swojego brata o pomoc w napisaniu i sama mi o tym wielokrotnie mówiła, odpowiedziała normalnie, chwilę jeszcze rozmawiałyśmy, rozłączyłyśmy się także w normalnych warunkach rozmowy. Po jakimś czasie od zakończenia rozmowy dostałam całą litanię SMS pretensji O WSZYSTKO, zarzuty, że ją kontroluję, nakłaniam, obrażanie mnie, było tego sporo, moje odpowiedzi były w tonie "wybacz, nie wiedziałam, że takie pytanie cię urazi nie to miałam na celu, już nie będę poruszać tego tematu, nie denerwuj się na mnie, stoję po twojej stronie". W końcu padła wiadomość, która odebrała mi całą pracę i cały postęp, który zrobiłam do tej pory - otóż zdaniem matki jestem winna tego, co zrobił ojciec, ponieważ ją pilnuje takimi pytaniami, a jego nie pilnowałam "żeby się nie puścił". Żąda także ode mnie zabrania z domu rodzinnego psa, który jest z nami od 14lat, jestem tym załamana, mieszkamy z chłopakiem na piętrze domu jego rodziców, oni mają już dwa psy, nasz pies rodzinny nie dogaduje się z innymi psami, a poza tym o domu decydują jednak rodzice chłopaka, dwa psy są dla nich wystarczające.

Cała ciężka praca moja oraz chłopaka poszła na marne. Od tamtego dnia nie umiem przemówić sama sobie, że nie jest to moją winą, a ona napisała tak po to, żeby mnie zranić. Ciągle o tym myślę, obwiniam się też o wszystko inne dokoła, czuję się okropnie. Wierzę w to, że powinnam jakoś temu zapobiec, pilnować go. Dodatkowo psa chciałam zabrać przy przeprowadzaniu się - rozważaliśmy mieszkanie, zamiast piętra domu specjalnie ze względu na to - wtedy wszyscy mi to odradzili, bo pies ma swój dom i domowników od szczeniaka, nie ma co mu mieszać w głowie. Jednak i tak czuję się, jakbym psa porzuciła jak na śmietnik, a teraz nie mam możliwości go wziąć.

Mój chłopak nie wie, że jest ze mną tak źle, nie mam serca powiedzieć mu, że cała jego kilkuletnia ciężka praca, pomoc mi i ogromne nerwy poszły na marne przez jeden SMS.

Powiedzcie mi proszę czy ja jestem Piekielna? Czy na prawdę zrobiłam coś złego zadając takie pytanie, czy na prawdę miałam jakiś wpływ na zdradę ojca, czy powinnam psa zabrać przy wyprowadzce z domu pomimo sprzeciwu wszystkich? Przyjaciele wspierają mnie, każdy podnosi na duchu i twierdzi, że to co robi moja matka nie jest zdrowe, jednak ja chodzę 24/7 z myślami, a co jeśli jednak ona ma rację jednak nikt nie ma odwagi mi tego powiedzieć?

Po tamtym ataku na mnie także zablokowała na telefonie CAŁĄ swoją rodzinę, nikt nie mógł się do niej dodzwonić, wszyscy pisali do mnie co z mamą, co też dało mi poczucie jakby była to moja wina, że ona odcina się od wszystkich bliskich.

rodzina matka porady

Skomentuj (23) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 34 (66)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…