Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#88525

(PW) ·
| Do ulubionych
Taka sytuacja - wyjeżdżam autem z garażu podziemnego pod blokiem, a że podjazd jest dość stromy to nie mogę przygazować bo zahaczę zderzakiem o beton, więc prędkość tocząca.

Nagle przed maską zza krzaków wyskakuje pies, spory (wielkości labradora), bez smyczy, kagańca, właściciela nie widać, do momentu kiedy dojeżdżam do krawędzi jezdni.

Wtedy jakiś koleś się wynurza i zaczyna się do mnie pruć, że mam uważać na jego psa. Psa który nie słucha komend, biega luzem po osiedlu mieszkaniowym, gdzie jest sporo dzieci, innych psów, do tego auta na jezdni. Jak jego pchlarz wyskoczy na jezdnię i ktoś/coś go potrąci to też nie jego wina.

psy

Skomentuj Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 133 (137)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…