Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#88585

~Eireen ·
| Do ulubionych
Zazwyczaj jestem cierpliwa, ale ostatnio pani z call center podniosła mi ciśnienie.

Sobota, siedzę w pracy po zamknięciu i dogrywam ostatnie kwestie, dzwoni telefon służbowy. Czasem są to pilne sprawy, więc odbieram przedstawiając siebie i firmę, do której się dodzwonili.

X: Dzień dobry, zajmujemy się dofinansowaniami do instalacji paneli fotowoltaicznych. Czy mogę zająć chwilę?
Wiem, że to ich praca, więc żeby nie marnować czasu informuję, że lokal znajduje się w bloku, więc o panelach nie ma ze mną co rozmawiać.

X: A czy coś cię to kosztuje? Czasem wypada posłuchać mądrzejszych od siebie!

Tu już podniosła mi ciśnienie, stwierdziłam że mój czas kosztuje mojego pracodawcę więc nie będę go tracić na kwestie zbędne. Dzwoniąca próbowała mnie jeszcze przekrzykiwać, ale rozłączyłam się. I tutaj pytanie. Co to miało być? Niefortunny dobór słów jestem w stanie zrozumieć, ale brak kultury i wpychanie innym rozmów na temat, który ich i tak dotyczyć nie będzie? Jeszcze wiedząc, że dodzwoniono się do zakładu pracy?

Nie pasuje mi to do żadnej znanej mi techniki telemarketerów...

Skomentuj (26) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 127 (127)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…