Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#89090

przez (PW) ·
| Do ulubionych
Mam mieszkanie, które kiedyś przepiszę na któreś z dzieci, ale na razie je wynajmuję żeby nie stało puste.

W sierpniu wprowadził się tam młody człowiek imieniem Piotr (rocznik 96) z narzeczoną i pieskiem. I mieszkali sobie tam spokojnie do ubiegłego czwartku, kiedy to za pomocą wiadomości na messengerze pan zawiadomił mnie, że w związku z tym, że w Ukrainie jest wojna to on się wyprowadził i wyjechał do Szkocji. A klucze do mieszkania zostawił u swojej mamy - osoby której nie widziałam w życiu na oczy.

No nie powiem - troszeczkę się zagotowałam.

Biedak zapomniał, że według umowy obowiązuje go trzymiesięczny okres wypowiedzenia oraz że w obecności adwokata podpisał weksel in blanco na poczet wszelkich należności - w tym za wynajęcie firmy sprzątającej i za naprawę uszkodzeń jakie spowodował w lokalu.

Teraz czeka mnie zabawa w egzekucję...


Edit: w komentarzach co niektórzy podobni do mojego ex-lokatora burzą się, że jak można! Że weksel to zło! I że po co kaucja! Spieszę z wyjaśnieniem - otóż udostępniam komuś swoją własność na MOICH warunkach.

I ten ktoś może się na te warunki zgodzić lub nie. Ten akurat się zgodził i poświadczył wszystko własnoręcznym podpisem w obecności adwokata - wśród dokumentów oprócz umowy najmu i weksla był jeszcze protokół objęcia lokalu i dokumentacja zdjęciowa.

No to nie wiem jakim trzeba być ograniczonym umysłowo osobnikiem, żeby w takiej sytuacji nie dotrzymać tych warunków i uciekać z mieszkania nie oddając nawet kluczy. Ba! Jeśli by mnie powiadomił PRZED wyjazdem i jakiś kontakt do tej swojej matki chociaż zostawił to też inaczej by rozmowa wyglądała.

A teraz chłopiec nie odbiera telefonów i nie odpisuje na wiadomości.

Bardzo dorosłe zachowanie. Bardzo.

Skomentuj (85) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 193 (205)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…