Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#89632

przez ~bastard2 ·
| Do ulubionych
Czy wy też tak macie w waszych miastach, że odkąd zamontowano kasy samoobsługowe w sieci sklepów dyskontowych na literę L to jest jeden kasjer, który obsługuje jednocześnie zwykła kasę i lata do tych samoobsługowych? Ja rozumiem, że jak kupuję loda i oranżadę to lepiej pójść do samoobsługowej, ale jak mam pełny koszyk, a tak jest u mnie najczęściej bo rzadko robię zakupy, to nie ma bata żebym się tam męczył.

Dziś jednak to już przegięli, bo nie było żadnego kasjera. Połowa ludzi stoi na samoobsługowych bo coś tam nie działa, ja do zwykłej, a za mną 4 kolejne osoby. Ktoś tam wolał już kilka razy i nic. W końcu znalazłem pracownika, który sobie rozpakowywał towar i kazałem mu przyjść. To najpierw obrabiał samoobsługowe kilka minut i w końcu raczył zasiąść do zwykłej. Ja nie wiem co się stało ze standardami obsługi klienta w L., ale pamiętam, że kiedyś to było nie do pomyślenia, żeby klient stał w kolejce, zawsze był ktoś na kasie i wołali kolegów jak się kolejka tworzyła. Więc przechodzę do B. tam jest burdel, ale chociaż zawsze ktoś na kasie.

Skomentuj (32) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 124 (148)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…