Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

pawlak92

Zamieszcza historie od: 7 kwietnia 2024 - 20:55
Ostatnio: 3 stycznia 2026 - 10:37
  • Historii na głównej: 2 z 2
  • Punktów za historie: 159
  • Komentarzy: 3
  • Punktów za komentarze: 3
 

#92563

przez (PW) ·
| Do ulubionych
Znowu Pawlak jedzie do Opola, znowu pociągiem.

Ku mojemu zdziwieniu pociąg pełny, zarówno pierwsza jak i druga klasa.

Bilet kupiony bez gwarancji miejsca siedzącego, ale w Krakowie o 8.30 jest parę miejsc w Warsie. Siadam przy stoliku zamawiam herbatę i jajecznicę. W Katowicach wsiada rodzinka 4+4. Przy moim stoliku są 2 miejsca wolne i ojciec z synem je zajmują.

Po jakimś czasie, a jadę do Opola zamawiam drugą herbatę i ciastko - naturalnie odchodząc od stolika i dając na fotel swój plecak. Odwracam się i mamusia już zajmuje moje miejsce i patrzy się głupkowatym wzrokiem.

- Ja na to, że to moje miejsce i chce zjeść swój posiłek, a wasza 4 siedzi i nawet przez ten czas nic nie zamówiła.

Interweniowali stewardzi Warsu i poprosili o opuszczenie stolika przez całą trójkę z piekielnej rodzinki, która nawet nie udawała że coś konsumuje.

To wszystko, chciałem po prostu się wyzbyć tego co mnie spotkało. Aha, mam 33 lata więc ani młody ani stary ze mnie gość.

Pociąg InterCity

Skomentuj (4) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 103 (113)

#91195

przez (PW) ·
| Do ulubionych
Hej, to moja pierwsza historia. Ku przestrodze. Słoneczna sobota 6 kwietnia w Opolu. Pawlak postanowił pójść do PizzyHut na placu Wolności. Wchodzę, parę minut po 13, kilka stolików zajętych, po lokalu krzątają się 2 kelnerki. I teraz tak - ceny nawet nie wysokie, gdzie pizza 40 cm kosztuje 56 zł tylko rzecz będzie o obsłudze.

Na złożenie zamówienia, to jest podejście kelnerki czekałem 17 minut. Zamówiłem zupę z grzankami, na którą czekałem kolejnych 20 minut. Dobra, każdy może mieć słabszy dzień, machnąłem ręką na to.

Z racji, że zamówiłem jeszcze po zupie makaron zapiekany (w zestawie z pepsi i dodatkowo dobranymi grzankami za 5 zł) zaczęła się ostra jazda. Dostaję rachunek i widzę, że kwota nie zgadza się o 5 zł, bo zamiast 5 zł dodatku doliczono mi 10 zł. Zgłaszam to kelnerce, ona zaczyna się wykłócać więc proszę menadżerkę.

Przychodzi i dialog mniej więcej taki, że mimo że w karcie jest napisane dosłownie zestaw: makaron + pepsi = kwota np 39 zł + dobierz za 5 zł pepsi lub grzanki to ona podawała jakieś niestworzone teorie, ale potem przyznała że to błąd marketingu i nie może mi tego nabić. Finalnie wycofała te dodatkowe grzanki.... i jeszcze nie koniec.

Daje 100 zł, rachunek wynosi zamiast 61 zł to 56 zł, a reszty dostaję 20 zł, 10 zł i 2 x 2 zł. Brakuje dyszki. Idę więc do lady i mówię że zaszła pomyłka. Na co oburzona pani manager mówi, że każdemu się może zdarzyć i daje mi dodatkowe 10 zł. Kurtyna.

Czy to ja byłem piekielny czy jednak ekipa PizzaHut?

Opole

Skomentuj (16) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 118 (158)

1