Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#16926

(PW) ·
| Do ulubionych
Historia, którą miałem napisać w komentarzu, ale jednak zdecydowałem się dodać osobno.

Bohaterem jest sąsiad, który wszystkim zalazł za skórę, między innymi Bitwą o Domofon (o której może napiszę). Ale to nie on jest piekielnym, no może "trochę".

Dostaliśmy nowego (L)istonosza, młody, ale leniwy, więc do poczty pielgrzymki po przesyłkę. Proceder nie trwał długo, trafiła kosa na kamień. Pod skrzynką dorwał go (S)ąsiad.

S - Dlaczego pan wypisuje awizo? Nawet pan nie sprawdził, czy ktoś w domu jest.
L - A ja nie będę chodził po schodach. Pan nie jest jedynym, któremu mam zanieść przesyłkę.
S - Może nie, ale to pana praca. I za to panu płacą.

Kłótnia trwała dłużej, strony przeszły stopniowo od "pan" przez "ty" do "***". W pewnym momencie sąsiad nie wytrzymał i przywalił listonoszowi w twarz.

S - Jak chcesz, idź do sądu. Sam dałeś mi alibi - zamachał awizo - mnie w domu nie było.

Listonosz do sądu nie poszedł, za to zmienił teren, a do nas wrócił poprzedni. Sprawy w sądzie nie było.

Poczta Polska

Skomentuj (13) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 1063 (1111)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…