Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#44245

(PW) ·
| Do ulubionych
Było już wiele historii o tym jak to niepełnosprawni są wyśmiewani, jak na każdym kroku utrudnia im się życie.
Teraz będzie w drugą stronę.
I żeby nie było co do samych niepełnosprawnych nic nie mam, jednak utrudniania innym ludziom życia nie lubię, bez względu na to, któż to życie utrudnia.

Co rano od poniedziałku do piątku wychodzę na swój poranny autobus (stojący na pętli z reguły przynajmniej 15 minut przed odjazdem). Za każdym razem staram się być przynajmniej te 5-10 minut przed odjazdem.
Ludzi, którzy tym autobusem jeżdżą znam w większości z widzenia. Nie jest to trudne, jako, że ta linia jeździ mniej więcej co pół godziny, więc z reguły są to te same osoby.

Otóż jeździ z nami pewien chłopak, od razu widać, że niepełnosprawny, na wózku, ledwo się rusza. Z reguły jeździ z nim młodsza siostra, czasem matka (a przynajmniej domyślam się, że takie są ich relacje).
I wszystko byłoby ok, gdyby nie pewien fakt.

Mimo, iż widzę, że idą od pobliskich bloków, ZAWSZE muszą przyjść na styk, najlepiej spacerkiem, tak, by trzeba było na nich czekać, bo przecież jak kierowca ruszy wedle rozkładu, to od razu będzie "ale jak to?! On jest niepełnosprawny i mu się należy!".
Nie muszę chyba wspominać o tym, że samo rozłożenie rampy, wjazd etc sprawia, że ruszamy z jakimś 5 minutowym opóźnieniem. Później kolejne parę minut przy wysiadaniu. I tak za każdym razem, gdy ten chłopak jedzie z nami ja z autobusu muszę biec do pracy, żeby w ogóle dotrzeć na styk i dostać opieprz czemu nie ma mnie w pracy wcześniej, bo trzeba jeszcze wszystko przygotować.

I ja się pytam, czy nie można wyjść z domu pięć minut wcześniej? A nawet jeśli samemu chłopakowi to do głowy nie przyszło, to jego opiekunce powinno. To, że ktoś jest niepełnosprawny naprawdę nie sprawia, że świat kręci się wokół niego, pomyślcie też o innych.

I uprzedzając komentarze. Nie, nie mogę jeździć innym autobusem - jak wspomniałam ta linia jeździ rzadko, a drugi autobus o ile w ogóle raczy przyjeżdżać, to nigdy nie trzyma się rozkładu, więc jest to dla mnie jedyny sposób dotarcia do pracy.

Poranny autobus

Skomentuj (43) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 662 (802)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…