Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#67037

(PW) ·
| Do ulubionych
O tym, jak przedsiębiorczy pan [P] próbował mnie wrobić w naprawę auta (albo coś więcej, do tej pory nie rozgryzłam jego motywów).

Wyjeżdżam sobie od klienta, gdy nagle wypasiona, terenowa bryka zajeżdża mi drogę. Gwoli wyjaśnienia – w tym miejscu parkuję zawsze w małej zatoczce, firma znajduje się na końcu ulicy, dalej są tylko tereny zielone. W godzinach, w których pojawiam się pod firmą, zawsze jest tam pusto i jeszcze nigdy (wpadając tam okazjonalnie raz lub dwa razy na tydzień) nie parkowałam obok innego samochodu. Nigdy, naprawdę nigdy. Naprzeciwko są domy mieszkalne, jednak bramy czy miejsca dla mieszkańców znajdują się poza wspomnianą zatoczką.

Wracając do historii... z samochodu wyskakuje pan, na oko 50 lat, garniturek i te sprawy i rozpoczyna tyradę:
[P]- Ja cię znam, ty mi audika tutaj zarysowałaś!
Ja trochę zaskoczona takim nagłym zwrotem akcji, szybko przeanalizowałam całą historię parkowania w tym miejscu i doszłam do wniosku, że nie ma takiej opcji. Auto mam trochę porysowane, jednakże to akurat wynik zbytniej brawury mieszkańców mojego osiedla, którzy uważają, że parkowanie przodem pod garażem na zatłoczonej uliczce to świetny pomysł (ale to materiał na inny wywód). Poza tym przyjrzałam się pojazdowi biznesmena i stwierdziłam, że audika w żadnym wypadku nie przypomina.

[J]- A proszę mi powiedzieć, kiedy to dokładnie było.
[P]– No... wtedy! Jak tu byłaś, no niedawno!
[J]- Ale kiedy dokładnie?
[P]– No jak tu byłaś! (aha, już wiedziałam że to ściema). Zresztą wysiadaj i chodź ze mną, ja ci pokażę.

Zabrzmiało to jak „dziewczynko, chodź w krzaki, pokażę ci kotka”. Zanim odjechałam zaśmiewając się z inwencji pana, poradziłam mu jeszcze, żeby zgłosił się na policję, koniecznie z filmem ukazującym jak mu zarysowuję zderzak.

Pozostaje pytanie: naprawdę obcy, ogromy koleś myślał, że pokornie wysiądę z auta i pójdę z nim oglądać szkody? Co chciał ugrać? Myślę sobie, że pewnie sam zarysował audika o jakieś czerwone auto i szukał jelenia. Szkoda tylko, że zawsze parkuję tam „tyłem do wyjazdu”, a pan wskazywał rysy z przodu mojego auta :)

parking

Skomentuj (10) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 328 (358)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…