Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#68934

(PW) ·
| Do ulubionych
Pożyczyłam znajomej książkę. Nie jest to bliska znajoma, jednak widywałyśmy się od czasu do czasu na wspólnych imprezach. Książka, którą jej pożyczyłam, była zwykłym, dość popularnym czytadłem, które dostałam od brata. Książkę pożyczyłam jakiś czas temu, nawet zdążyłam o tym zapomnieć, dopóki brat się nie spytał o wrażenia z lektury. Zadzwoniłam więc do znajomej z pytaniem, czy mogłybyśmy się umówić na zwrot. Nagle, okazało się, że znajoma jest mega zajęta i nie wie, kiedy znajdzie czas...

Przyciskana do muru w końcu przyznała się, że ...dała moją książkę komuś innemu, jako prezent na urodziny, bo nie miała kasy na coś innego i miała mi odkupić egzemplarz, ale jako, że wciąż nie znalazła pracy...

Nie powiem, wkurzyłam się i zagroziłam, że powiem solenizantce (znam ją, choć nie na tyle, aby być na urodzinach) o pochodzeniu jej prezentu, jeśli natychmiast nie odzyskam pieniędzy lub książki. Kasę odzyskałam, znajomą straciłam, niesmak pozostał.

Dobry zwyczaj nie pożyczaj.

Skomentuj (3) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 132 (146)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…