Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#81153

(PW) ·
| Do ulubionych
Moja sąsiadka to starsza kobieta, źródło mniejszych lub większych piekielności.

Latem tego roku zadzwoniła do moich drzwi przestraszona - jakiś "przedstawiciel handlowy od prądu, najpewniej konkurencja Energi” wpakował im się do domu i nakłania do podpisania umowy. "Niech go pani przegoni" - płacze mi sąsiadka w drzwiach.

Jak łatwo się domyślić, przedstawiciel handlowy ma łysą głowę, posturę admiratora siłki i robi wrażenie bandziora - idealna osoba, żeby "przekonać" starszych ludzi do podpisania umowy. Nie wiem, jakiej pomocy oczekiwała po mnie sąsiadka - chyba wyniesienia go na rękach, ale powiedziałam że zadzwonię po policję. Ona wpadła wtedy w lament, żeby nie, bo "on nas pozabija". Niedoszły morderca chyba usłyszał, co się dzieje, bo dość szybko się zmył, zostawiając mnie z dużo gorszym problemem - rozhisteryzowaną sąsiadką.

Czemu o tym piszę? Ostatnio znowu zaczęli krążyć tego typu domokrążcy i sąsiadka wydzwaniała w panice do innego sąsiada, żeby pozbył się jej problemu z mieszkania. Sąsiadowi udało się jakoś wyprosić niechcianego gościa, a potem w żołnierskich słowach wyjaśnił sąsiadce, że następnym razem sama będzie się pozbywać domokrążców, jeśli jest na tyle głupia, żeby ich wpuszczać, bo on zębów tracić nie będzie.

Sąsiadka do dziś jest obrażona na sąsiada i wyzywa go od chamów, kiedy tylko może.

Sąsiedzi

Skomentuj (4) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 137 (155)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…