Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#82330

(PW) ·
| Do ulubionych
Będzie o głupocie ludzi.

Mam arachnofobię tzn. Lęk przed pająkami.
Kompletnie tego nie kontroluję i w obecności pająków wpadam w panikę, płaczę, drętwieje, często mam mdłości, a czasem nawet mdleję.
Teraz część właściwa.

Koleżanka zaprosiła mnie na małą, kameralną imprezkę do swoich znajomych. Zgodziłam się. Było nas tam 5 osób.
Było miło. W pewnym momencie zaproponowano oglądanie jakiegoś głupiego horroru, najlepiej klasy Z, żeby się pośmiać. Padło kilka propozycji, jak "Mordercza Opona" i wśród nich "Atak Pająków" Na co ja kategorycznie się nie zgodziłam, wyjaśniając przy okazji sprawę mojej fobii. Padło na "Atak tyrolskich zombie."

W tym czasie jeden z chłopaków powiedział, że idzie do łazienki, poszedł. Jak się później okazało, nie był w łazience.
Zakradł się do kanapy od tyłu, nikt nic nie usłyszał, bo film grał dość głośno. Nagle na moim ramieniu coś poczułam, zerknęłam tylko z uśmiechem, spodziewając się, że kolega chce mnie wystraszyć i że to jego dłoń. Bardzo bym chciała żeby to była jego dłoń.

Na swoim ramieniu zobaczyłam ogromnego włochatego pająka i... pustka.
Obudziłam się w szpitalu z opatrunkiem na głowie. Co się okazało? Po spotkaniu z paskudnym stawonogiem, zerwałam się z kanapy w panice a następnie zemdlałam, przy upadku uderzając głową o stół.
Przynajmniej prowodyr tego zdarzenia, przyszedł z czekoladą i przeprosinami.
Jeszcze w kwestii pająka... na szczęście nie był prawdziwy.

Doskonały żart milordzie.

arachnofobia

Skomentuj (33) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 187 (217)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…