Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#83148

(PW) ·
| Do ulubionych
Historia o religii w szkołach.

Do liceum, które skończyłam, chodzi moja kuzynka. Po pierwszym zebraniu, tym organizacyjnym i otrzymaniu planów zajęć na cały semestr, wśród rodziców zawrzało. Według nich jest za dużo religii (2 w tygodniu) i chore zasady, czyli pierwszopiątkowa msza dla uczniów, która jest obowiązkowa i jest w zamian pierwszej lekcji tego dnia. Dodatkowo nie ma możliwości zwolnienia się z religii i zamienienia jej na etykę.

Wiecie, mogłoby to się wydawać dziwne, jak na szkołę. Jest tylko jedno ale. Jest to szkoła katolicka. Prywatna, w której dyrektorem jest ksiądz. Nikt nikomu nie każe posyłać tam dzieci, a szkoła ta istnieje od ponad dwudziestu lat, więc zasady, które w niej obowiązują są powszechnie znane. Dodatkowo w naszym mieście jest dużo szkół, a w jej bliskim sąsiedztwie dwie inne, więc to nie jest tak, że ktoś tam idzie, bo nie ma innej szkoły blisko domu. Co prawda, jest w niej wysoki poziom i stuprocentowa zdawalność matur, ale oczywiście to nie jedyna taka szkoła...

Naprawdę nie można iść do innej szkoły, skoro takie rzeczy tak bardzo przeszkadzają?

Skomentuj (50) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 163 (209)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…