Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#84680

(PW) ·
| Do ulubionych
Historia kilkuletnia o kupnie opon do motocykla.

Przyszedł kwiecień, pogoda tej wiosny była bardzo ładna, więc postanowiłem odświeżyć motocykl po zimie i pojechać na zlot motocyklowy otwarcia sezonu na początku maja. Czasu niedużo, bo niecałe 2 tygodnie. Z grubszych rzeczy musiałem zmienić opony. Koszt nowego kompletu to ok 1000 zł, więc szukam gdzie taniej, bo tutaj 10% marży to stówka na paliwo.

Dzień 1: Znalazłem model który mnie interesuje i zamawiam w znanym sklepie oponeo.pl. Czas nagli, więc żeby nie księgowali dodatkowego dnia mojej wpłaty, wybrałem płatność za pobraniem. Zadowolony idę spać.

Dzień 3: Powinienem już dostać opony. Zamiast tego, dostaję telefon z obsługi, że niestety ale nie mają tylnej i mogą mi wysłać tylko przednią lub poczekam 2 tygodnie na nową dostawę. Nic mi po jednej oponie, a czekać nie mogę, więc zrezygnowałem z zamówienia. Pan zaznaczył i jest ok. Opony tego samego dnia kupiłem stacjonarnie i od razu zmieniłem (100 zł w plecki :/).

Dzień 4 rano: Dzwoni do mnie pani z firmy kurierskiej, że zostanie do mnie dzisiaj dostarczona przesyłka za pobraniem z oponeo i mam przygotować 400 zł. Czyli mimo, że zrezygnowałem z zamówienia i tak wysłali jedną oponę. Informuję, że anulowałem przesyłkę i niech ją odeślą do nadawcy.

Dzień 4 po południu: Telefon z nieznanego numeru. Odbieram i okazuje się, że to kurier mówi, że za 15 minut będzie z oponą i proszę przygotować 400 zł. Już całkiem rozbawiony mówię że nie odbieram. Kurier przyjmuje.

Dzień 5: Dzwoni Pani z oponeo i z nieukrywanymi pretensjami wręcz krzyczy na mnie, czemu zamawiam przesyłkę za pobraniem i jej nie odbieram! Gdy już się wykrzyczała, powiedziałem jak jest. Pani dość niepewnie stwierdziła że "niemożliwe". Gdy przypomniałem jej, że każda rozmowa jest nagrywana i na pewno mają nagranie rozmowy gdzie anuluję zamówienie, Pani zmieniła ton na normalny i nawet przeprosiła.

Generalnie wyszło śmiesznie, ale tylko dlatego, że zamówiłem za pobraniem. Gdybym płacił z góry jak zawsze, kurier pewnie zostawiłby mi oponę pod drzwiami domu i musiałbym się bujać z przesyłkami i zwrotem kosztu.

Skomentuj (1) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 125 (127)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…