Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#85856

(PW) ·
| Do ulubionych
Nie wiem, czy to mi "madkowe" hormony padły na mózg, czy niektórzy po prostu nie powinni mieć dzieci.

Nurtowała mnie jedna kwestia, więc poszukałam w necie jakiegoś forum, żeby poczytać o doświadczeniach innych rodziców. Od wątku do wątku poczytałam na jakimś forum o zwyczajach "sennych" niemowlaków. Jedna wypowiedź przykuła moją uwagę.

"Mój ciężko zasypiał wieczorem, domagał się lulania albo przytulania z nami w łóżku. Potrafił tak marudzić godzinę, zanim zasnął. Pewnego dnia powiedziałam dość, ja też muszę się wyspać i nie będę przyzwyczajać do lulania za każdym razem. Wystawiłam łóżeczko do pokoju starszej córki, jak uznawałam, że czas iść spać, to kładłam do łóżeczka i wychodziłam, potrafił ryczeć 3 godziny, ale nie interesowało mnie to. Czasem do wycia dołączała się córka, bo nie mogła spać, ale nie reagowałam - chciałam, aby nauczyli się, że nie zawsze będę do nich doskakiwać, jak tylko zapłaczą. Teściowa twierdziła, że miesięczny dzieciak jest za mały, aby go zostawiać samego, aby zasnął, ale ja uważam, że nie można dać sobie wejść na głowę, pamiętajcie, mamy, wasze potrzeby są równie ważne, co potrzeby dziecka!".

Pojawiły się dwa głosy mocno krytykujące wpis, jeden nawet sugerujący, że jego autorkę powinna odwiedzić opieka społeczna, ale poza tym same "zachwycone" mamy, piszące:

- Masz rację, dzieci trzeba wychowywać od początku!
- Nie przejmuj się krytyką, niektóre pewnie jeszcze roczniaki lulają do spania!
- Już widać, że święte matki polki by cię najchętniej zjadły!

I teraz się zastanawiam, czy to ze mną jest coś nie tak, że serce mi pęka, jak pomyślę o miesięcznym dziecku płaczącym przez 3 godziny...

rodzice

Skomentuj (75) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 188 (228)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…