Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#86033

(PW) ·
| Do ulubionych
Szwagier chyba mnie znienawidził.

Remontował dom odziedziczony po wujku. Jako, że ode mnie do tego domu jest ok. 200 km, to nie bardzo mogłem mu pomóc i doradzić (to chyba z perspektywy czasu ważniejsze). Miesiąc temu skończył i zaprosił na "parapetówkę".

Pojechaliśmy z moją żoną na imprezę. Ja zaś z ciekawości obejrzałem sobie cały dom. Po zwiedzaniu mówię do szwagra: "Wiesiek w razie jakiegokolwiek pożaru, to wy się nawet nie obudzicie, a nawet jeśli, to zmieniłeś ten dom w śmiertelną pułapkę" - i zacząłem mu wyliczać błędy, które popełnił:

1) Piec "trociak" z otwartym popielnikiem w celu dostępu powietrza do spalania i zmagazynowanie opału w kotłowni ("Wymień go jak najprędzej").
2) Brak drzwi do kotłowni ("zasłonka wystarczy, hehe").
3) Jedno wyjście i to tuż obok kotłowni.
4) Na korytarzu na ścianach boazeria, a na suficie drewniane kasetony ("jak się to zajmie, to wytworzy ci do 800 stopni Celsjusza na korytarzu").
5) Brak drzwi do sypialni.
6) Brak jakiejkolwiek czujki dymu ("najtańsza kosztuje 20 złotych, kup jak najprędzej").

Impreza dla nas skończyła się wielką kłótnią ("O nie pomógł, a teraz się mądrzy! Wielki strażak z OSP w Pipidówce Mniejszej"), po której trzasnąłem drzwiami i pojechałem do domu. Wszystkim którzy uważają że mój szwagier jednak ma rację polecam obejrzeć:

Jest to kampania http://cfbt.pl/, gdzie bardzo dobrze wytłumaczyli jakie zagrożenia niesie ze sobą pożar w domu.

Skomentuj (51) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 146 (160)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…