Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#86235

(PW) ·
| Do ulubionych
Pracuję sobie ostatnio w firmie, która jest podwykonawcą stoczni remontowej. Obsługuję takie fikuśne podnośniki, praca łatwa, ale upierdliwa. Na łeb leci ci piach (ścierniwo do piaskowania), drobinki farby (na bazie chemicznego rozpuszczalnika) i cały inny syf.
Jedną z wymaganych i właściwie niezbędnych rzeczy jest maska ochronna, od takiej zwykłej z Castodramy, po specjalistyczne MP5.
Szef staje na rękach by zapewnić nam zabezpieczenia, niestety, wszystkie zapasy wykupione lub cena tak absurdalna, że w głowie się nie mieści. Cena już nawet nie ma znaczenia, tylko co zrobić jak nie ma gdzie kupić? Tydzień temu maseczka PP z 1,5 pln na nawet 10 złotych. MP5 z 600 na 900, tylko filtrów nie ma. Teraz masek już nie ma wcale.

Praca stanęła, gdyż:
1. Część jest chora ze względu na brak masek. Jedna osoba ma silne chemiczne poparzenie narządu wzroku, dwie mają zatrucie chemiczne.
2. Nikt nie chce pracować, znając konsekwencje braku zabezpieczenia.

Nauczcie się ludzie, że maska PP (przeciwpyłowa) nie chroni przed żadnym wirusem, dwa, to zarażony powinien ją nosić. Lekarz noszący maseczkę zmienia ją co kilka minut (zmiana pacjenta), następnie maseczka jest utylizowana.

Przez tą maskaradę medialną ucierpi więcej osób niż przez samego koronawirusa.

uslugi wirus panika

Skomentuj (36) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 201 (209)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…