Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#86502

(PW) ·
| Do ulubionych
Kilka słów o hodowli psów w Polsce.

Dobrą dekadę temu maczałem palce w hodowli psów rasowych. Hodowla zarejestrowana w Związku Kynologicznym w Polsce (ZKWP), zgodna z FCI, z wystawami, itd. Psy rasy raczej większej.

Co cechuje psa rodowodowego? Po pierwsze cechy rasy, to oczywiste. Po drugie zdrowie - ZKWP wymaga badań rodziców w kierunku chorób typowych dla danej rasy. Po trzecie pochodzenie rodziców - pojechali na wystawy, pokazali się z najlepszej strony, dostali nagrody - porządna, psia rodzina, nie jakieś tam chowańce.

Jak to wygląda w praktyce?

1. Hodowla rodowodowa.

a) Nie można męczyć suki - zakaz więcej, niż jednego miotu rocznie. Tak, żeby suka sobie co drugą cieczkę odpoczęła. Ale jeśli hodowcy pasuje zrobić miot jesienią, a potem drugi wiosną, to już spoko.

b) Rodowód musi być, porządni rodzice. Ale skoro suka nie chce zajść z kawalerem nr 1, to pokryjmy jeszcze kawalerem numer 2, 3, 4, 5, 6, 7, i 8. Któryś w końcu tryśnie tak, ze suka zajdzie. A jak zajdzie z 3 naraz - to co, ktoś pozna? Każdy tej samej rasy przecież. Wiem o co najmniej jednej hodowli w Polsce, która tak robi i się z tym w towarzystwie nie kryje. Oczywiście w metryczce najlepszy ojciec. No bo przecież krył, kto udowodni, że krył ślepakami?

c) Badania - trzeba je mieć. Ale można lekarzowi dać w łapę, a na wypadek kontroli złożyć znajomej, młodej hodowczyni świetną propozycję i po prostu przekazać problematyczne suki w zamian za zyski z miotów. Gorzej, jak ktoś tej młodej hodowczyni da cynk, że przekazana suka ma sfałszowane papiery, a hodowczyni potwierdzi to u weterynarza. No trudno, straty finansowe wpisane w ryzyko...

2. Hodowle "dzikie" - jeśli zniechęciłem Was, drodzy czytelnicy, do kupienia psa rodowodowego, to przepraszam, nie chciałem - tak naprawdę to nadal jest dobry wybór. Równie dobrym wyborem jest kompletny kundel ze schroniska. Ale najgorszy jest pies z hodowli udającej porządną. Czemu? Ano temu, że kilka lat temu ZKWP zaczął lobbować za ukróceniem "pseudohodowli". Czyli takich niezrzeszonych w ZKWP i FCI. Tylko niestety, lobbował słabo, bo ustawa przeszła, ale obejmuje "organizacje kynologiczne", a nie ZKWP z nazwy. Co zrobiły dzikie hodowle? Zrzeszyły się w organizacjach kynologicznych. Teraz każdy ma metrykę, rodowód, rasowe psy i regulacje (lub ich brak). ZKWP nadal ma swoje poważne regulacje, ale to są dla hodowców koszty - wystawy i szanowanie zdrowia psów swoje kosztuje, a skoro można mieć psa z rodowodem za 4k PLN i za 500PLN, to rachunek dla ludzi nie znających realiów jest dość prosty ;)

To, że suka rodziła w stodole na sianie trzeci miot w tym roku dla nabywcy szczeniąt nie jest widoczne. Nikt normalny nie pokazuje kojca - w poważnej hodowli też. Suka przyjęłaby to bardzo źle. Szczeniak wygląda dobrze, może wymagać odrobaczenia.

Czy trzeba kupować z legalnej hodowli i płacić krocie, skoro tam też kręcą wałki? W sumie... tak, bo tam choć odrobinę szanują matki tych szczeniąt. Ale równie dobrze można wziąć znajdkę ze schroniska. Też będzie Was kochać.

hodowle psy schroniska

Skomentuj (14) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 146 (162)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…