Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#87134

(PW) ·
| Do ulubionych
Pochodzę z niewielkiej miejscowości, gdzie uczęszczałam do liceum. Szkoła jak to typowa szkoła w małym mieście, niby najlepsza w okolicy, ale wynik liczony na dwóch placówkach, więc nie ma czym się chwalić.

Gdy byłam na początku swojej licealnej przygody wymyśliłam sobie dodatkowe lekcje rysunku i malarstwa. Zawsze lubiłam to robić, rodzice nie protestowali, nawet przeciwnie, chwalili wybór i wspierali. Po pewnym czasie stwierdziłam, że może jednak w życiu mogłabym robić coś z tą sztuką. Wybrałam kierunek studiów, stwierdziłam, że pójdę do Akademii Sztuk Pięknych. Jeździłam na dodatkowe, dodatkowo płatne zajęcia, po lekcjach, aby przygotować prace do teczki. Maturę musiałam zdać, nieważny był wynik, tylko miałam mieć ją zdaną. Przy rekrutacji na studia liczyła się teczka z pracami i wiedza o sztuce. Wiadomo, nie olewałam szkoły, ale jednak nie mogła mi zapewnić odpowiedniego przygotowania na moje studia.

Szkołę skończyłam, na studia się dostałam, jedne, drugie, znalazłam pracę w znanej firmie medialnej. Mam zapisane na portalu społecznościowym gdzie pracuję.

A teraz, w końcu, piekielna sytuacja.

Ostatnio napisał do mnie nauczyciel języka polskiego ze starego liceum. Zaprosił mnie na jedne zajęcia, abym opowiedziała licealnej młodzieży (profil humanistyczny) czym się zajmuję, jakie studia skończyłam i jak bardzo pomogła mi w osiągnięciu tego szkoła.

Zrezygnowałam. Wątpię, aby i nauczyciel i dyrekcja byli zadowoleni, gdybym na spotkaniu powiedziała, że do wszystkiego doszłam sama, jeżdżąc na zajęcia po lekcjach, gdy szkoła nie przyłożyła nawet palca do moich osiągnięć.

Wiem, że nie do wszystkich studiów może przygotować liceum ogólnokształcące. Dlatego właśnie na własną rękę uczyłam się rysunku i czytałam o sztuce. Jednak nie rozumiem chwalenia się absolwentami, jakby to była zasługa liceum, że osiągnęli to, co osiągnęli.

Skomentuj (24) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 146 (166)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…