Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#87195

(PW) ·
| Do ulubionych
Dwa światy, w odległości kilku km. Nie, to nie Korea Pn i Pd.
Historia opowiedziana na bieżąco, całość zdarzyła się na dniach.

W związku z złym stanem zdrowia dziewczyna dostaje od lekarza specjalisty pilne skierowanie do szpitala. Więc udaje się do miejskiego (tego, który ma "renomę" umieralni).
Pobadali, posłuchała wrzasków na pacjentów etc (tam Rodo to kiepski żart, nazwiska, dane, wyniki badań może tam poznać każdy choćby przechodzący przypadkiem), usłyszała, że specjalista się nie zna i ma się badać/leczyć w domu i sama, brak zagrożenia życia.

Wróciła do domu. Chwilę potem telefon do specjalisty (terminów oczywiście brak, w końcu za mało składek płacimy, logiczne...). Ten (naprawdę konkretny facet) solidnie zaskoczony wystawia drugie z zaleceniem "szybko i inny szpital".

Więc udaje się do Tropikalnego, po pracy, tylko zapytać o możliwość. Nie dochodzi, zasłabła przed. Natychmiastowa akcja, badania, zagrożenie życia etc. I... pełna kultura, spokój, poważna i kompetentna ekipa. Następna zmiana tak samo. Inny świat. Niestety łóżek brak (była jeszcze druga kwestia w związku z problematyczną sytuacją gdańskiego zakaźnego - możliwe, że przeniosą do Tropikalnego), ale proszą o następne skierowanie i kontakt celem umówienia się na badania i ewentualną operację (nie wiadomo czy będzie można - choć schorzenie śmiertelne, gdzie chory żyje dosłownie z dnia na dzień).
Polska służba zdrowia w pigułce...

Gdynia

Skomentuj (11) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 143 (149)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…