Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#87596

(PW) ·
| Do ulubionych
Każda dziewczyna wie, że dobra, zaufana fryzjerka to skarb. Dobrze, jeśli nie trzeba do niej jeździć przez całe miasto. Kiedy więc przeprowadziłam się do Niezbyt Reprezentacyjnej Dzielnicy mojego miasta, postanowiłam sprawdzić okoliczne salony fryzjerskie. Poszłam do jednego z nich, mówię babce, jaką chcę fryzurę, spoko, strzyżemy. Po strzyżeniu fryzjerka bierze się za układanie. Nagle łapie za grzebień i zaczyna tapirować mi włosy z tyłu.

- Proszę nie tapirować mi włosów...
- Trzeba, nie da się inaczej!
- Wolałabym nie, zresztą kto teraz nosi nastroszone włosy?
- Tu, na Niezbyt Reprezentacyjnej Dzielnicy tak się nosi!
- Może mieszkam tu od niedawna jednak wolałabym...
- No właśnie, krótko mieszkasz to się nie znasz! Teraz jesteś dziewczyną z Niezbyt Reprezentacyjnej Dzielnicy, tak się tutaj dziewczyny czeszą!

I tak właśnie dowiedziałam się, że mieszkanki Niezbyt Reprezentacyjnej Dzielnicy obowiązuje jakiś dress (a właściwie hair?) code. Nie dyskutowałam, po wyjściu po prostu ułożyłam fryzurę po swojemu (chociaż ówczesny narzeczony popłakał się ze śmiechu widząc mój nowy image "dziewczyny z Niezbyt Reprezentacyjnej Dzielnicy"). Fryzjerkę i jej salon omijałam szerokim łukiem.

Skomentuj (14) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 157 (183)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…