Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#87723

(PW) ·
| Do ulubionych
Ochrona życia poczętego w Polsce.

Jesteśmy z żoną w ciąży. Końcówka pierwszego trymestru.

Chcieliśmy skorzystać chociaż z podstawowych badań (HIV, toksoplazmoza itd. itp.) w publicznej placówce. Żona była dzisiaj u Wielkiego Pana Doktora, ordynatora oddziału położniczo-ginekologicznego w okolicznym szpitalu powiatowym.

Pan Dohtur (chociaż wielka litera to zbyt duża gratyfikacja) stwierdził: "No jest Pani w ciąży. Badań nie zlecamy bo i tak nie ma po co, a jak chce to prywatnie zrobi. Jak nie pije i nie pali to tyle."

Żona wyszła z gabinetu zapłakana i roztrzęsiona. Lekarzy był chamski i ordynarny. Nie zalecił żadnych badań, z łaską zrobił USG.

Nie dowiedzieliśmy się nic, żona nie dostała żadnych badań, żadnych innych badań, żadnych pytań, żadnego wywiadu. NIC.

Musimy płacić za prywatną opiekę, bo nasza kochana ojczyzna tak wspaniale gospodaruje ogromem pieniędzy wpłacanych przez nas na ZUS.

I to całe pier******* o ochronie życia poczętego, w którym nie chodzi o to, żeby dbać o kobiety w ciąży, tylko o to żeby nie mogły zrobić aborcji.

ciąża lekarze ginekologia

Skomentuj (46) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 291 (315)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…