Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#87831

(PW) ·
| Do ulubionych
Mieszkanie w blokach...

1) "Upiększanie" klatki schodowej.
Po co? Na co? Dlaczego?
Ani to ładne, ani potrzebne. I mam tu na myśli notorycznie wieszane firanki (których potem nikt nie pierze, więc wiszą uświnione, obrzydlistwo), obrazki, kwiaty (jeszcze takie niesypiące się i niestojące na podłogach da się przeżyć, ale olbrzymia zwisająca paprotka budzi we mnie irytację identyczną jak drzewko, które obficie gubi liście i właściciel upiększacza nie raczy ich posprzątać).
Nie zrozumiem robienia z części wspólnej patatajni - ma być po prostu czysto i nic więcej, żeby się człowiek wstydzić nie musiał przeprowadzając gości przez klatkę.

2) Wózki, rowery.
Ten problem jest chyba odwieczny i widzę, że ludzie dalej ignorują podstawowe zasady bezpieczeństwa. O ile badyle zazwyczaj stoją na półpiętrach wciśnięte w rogi o tyle rowery czy wózki już nie. Przypadków gdy to rower blokował mi drogę jednak było bardzo niewiele, więc skupię się bardziej na wózkach.
Nie wiem czy da się łatwiej to zakomunikować: KLATKA NIE JEST PRZEDŁUŻENIEM TWOJEGO MIESZKANIA. ANI SCHOWKIEM.
Jeśli masz piwnicę - chowaj karocę do piwnicy. Jak nie - to szoruj na górę i chowaj ten wózek do SWOJEGO mieszkania.
Nie zliczę ile razy wchodząc do klatki centralnie przed schodami stał wózek, kompletnie je blokując. A dzieje się tak dlatego, że odstawione we wnękę, blokuje innym dostęp do piwnicy. I tak w kółko, odstawianie, przestawianie. Wszędzie byle nie do mieszkania. BO JEJ SIĘ NIE MIEŚCI.
Mi nie mieści się do łazienki pralka, to może też wystawię na korytarz?

3) Wiaty śmietnikowe.
Nie wiem jak dla innych, ale jest to miejsce dla mnie niesamowicie obrzydliwe. Czemu to istnieje w takiej formie? Wiata obok mnie dopiero niedawno miała montowaną siatkę pomiędzy murem, a dachem - wszystkie śmieci fruwały po osiedlu przy większym wietrze. Latem wejść do tej komory gazowej to jakieś nieporozumienie. Nie zapominajmy też o konieczności dotykania tego syfu by otworzyć klapę od kontenera.
Żeby nie było "to jak ty sobie wyobrażasz inną konstrukcję"- widziałam inną konstrukcję. Gdy pracowałam w Holandii na osiedlu znajdowały się metalowe zsypy otwierane na kartę magnetyczną. Przykładało się kartę do czytnika, otwierała się klapa i śmieci spadały do kontenera umieszczonego gdzieś pod ziemią. Można? Można. (Ten sam system jest też w jednym, jedynym miejscu na starówce w Toruniu).

Bloki

Skomentuj (64) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 162 (178)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…