Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
poczekalnia

#88446

(PW) ·
| było | Do ulubionych
Ubogacenie kulturowe, wersja plażowa.

Jest sobie plaża, spokojne popołudnie, pogoda jak na Bałtyk znośna, nic, tylko się relaksować...

Ale oto na plaży pojawiła się grupa pięciu smagłych młodzieńców - wnioskując nie tylko po ciemniejszej karnacji, ale przede wszystkim po języku, jakim się porozumiewali - obcokrajowcy.

I z niewiadomych mi przyczyn uznali, że plażowicze w to sielskie, spokojne popołudnie nie pragną nic innego, jak poznać muzykę taneczną ich rodzimego (zapewne) kraju...

Mieli przenośny magnetofon, z którego puścili jakieś wschodnio brzmiące disco. W ruch poszły też papierosy, piwo.

Trwało to jakieś pół godziny.

Nikt z plażowiczów nie kwapił się, by zwrócić im uwagę, ich gabaryty i stan lekkiego upojenia alkoholowego nie zachęcał do nawiązania kontaktu.

Ale trafiła się grupa młodzieży, która najwyraźniej postanowiła działać według zasady "zło złem zwyciężaj", gdyż zapuścili na pełną głośność jakiś metal.

Ta "subtelna aluzja" jednak najwyraźniej nie dotarła do adresatów lub została zignorowana.

Nie wiem, jak skończyła się ta muzyczna wojna, bo połączenie dziwacznego disco z ostrym metalem stworzył tak koszmarny mix, że ewakuowałam się z plaży w trosce o moje bębenki i zdrowie psychiczne.

plaża muzyka brak kultury

Skomentuj (15) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 57 (101)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…