Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#88946

przez (PW) ·
| Do ulubionych
Mieszkam w Szwajcarii. W Szwajcarii niektóre aspekty kulturowe są inne od polskich i czy się to komuś podoba czy nie, trzeba się dopasować.

Moja znajoma K, która jest Polką, poznała ostatnio Szwajcara i zaiskrzyło. Zaiskrzyło tak mocno, że po kilku tygodniach koleś postanowił zaprosić ją do swojego rodzinnego domu. I tak oto nastąpił pierwszy zgrzyt, gdyż K nie zrobiła dobrego wrażenia. Zacznę od tego, że jej chłopak opowiadał o niej w samych superlatywach i jego rodzice byli bardzo pozytywnie nastawieni do dziewczyny jeszcze zanim się poznali. Przy wejściu przedstawili się z imienia, co oznaczało, że można mówić do nich na Ty. Znajoma jednak stwierdziła (paradoksalnie), że ona jest dobrze wychowana i będzie mówić w formie grzecznościowej (czyli niemieckie Sie).

Chłopak wziął ją na stronę i zwrócił na to uwagę, ale ona pozostała nieugięta i że ona jest polką i w polskiej kulturze tak się okazuje szacunek.

Jak się domyślacie rodzice chłopaka byli bardzo zasmuceni, odebrali to osobiście i pytali potem syna, dlaczego dziewczyna nie czuła się dobrze w ich domu.

Ja sama miałam problemy z mówieniem na "DU" do osób starszych, ale po latach przywykłam. Nie wyobrażałam sobie powiedzenia do rodziców moich przyjaciół po imieniu.

Chłopak K trzeźwo stwierdził, że ona jednak nie jest w Polsce i jeśli chce mieszkać w Szwajcarii to jednak wypadałoby niektóre rzeczy przemyśleć. K zrobiła mu awanturę, że chce ją pozbawić jej polskości. Niestety nasza znajomość się zakończyła, ponieważ stanęłam po stronie jego. Ich dom, ich zasady, już nawet pal licho kraj.

Sytuacja się uspokoiła aż do ostatniego weekendu, kiedy były urodziny mamy chłopaka K. K zapytała jaki prezent kupić, ale koleś stanowczo powiedział, żeby nie kupowała nic, bo u nich po prostu nie daje się prezentów. Wystarczy złożyć życzenia i być po prostu. K znowu swoje i jako jedyna przyniosła prezent. Wszyscy poczuli się głupio, gospodyni nie wiedziała jak zareagować, a K była bardzo z siebie dumna. No bo z pustymi rękami się nie przychodzi i koniec.

Właśnie się dowiedziałam, że ją rzucił.

Skomentuj (17) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 145 (169)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…