Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#89522

przez (PW) ·
| Do ulubionych
Czytając losowe historie natrafiłam na tą o piekielnych sąsiadach, którym hałas przeszkadza wybiórczo, https://piekielni.pl/63280

W ciągu ostatniego roku sąsiedzi dali się poznać od tej gorszej strony w kilku przypadkach. Ale dziś będzie o tej najbliższej, bezpośrednio dzielącej ze mną płot.

Największe absurdy o co sąsiadka ma pretensje:

1) Ponad 1000m ogródka więc jest gdzie szaleć i z czym. To drzewo wyciąć, tamto przyciąć, a ten krzaczek to w ogóle przesadzić w inne miejsce. Więc jak pogoda ładna a mi się jakaś wizja pojawi w głowie to łopata, siekiera czy też piła idą w ruch. Nie mija 30 sekund po odpaleniu piły jak sąsiadka stoi pod płotem i lament na pół wsi bo głośno, bo śmierdzi bo tak się nie da żyć. Acha, czyli w środku tygodnia w południe nie można bo przeszkadza, w sobotę też nie i niedzielę też. Czyli w ogóle nie można bo za głośno.

2) Kosiarka – temat rzeka. Nieważny dzień tygodnia i godzina (raz późną porą kosiłam bo późno wstałam po nocnej zmianie, i była to godzina 18:00) Głośno, śmierdzi, nie da się żyć, chamstwo się sprowadziło i jakim prawem śmiem kosić trawę!

3) Przyjadą znajomi – najczęściej jest to małżeństwo w średnim wieku, przyjadą na kawkę i ciacho. Ale to następny powód aby stać pod płotem, podsłuchiwać i lamentować, że głośno. I to na beszczela staje i krzyczy: Halo, halo! Można trochę ciszej! No kto to widział żeby sobie gości sprowadzać do domu!!
Spoko, był piątek godzina 19, o 20:30 znajomi pojechali.

4) Motocykl – 125ccm. Potężna machina cichsza od kosiarki. Odpalenie motocykla powoduje alarm pod płotem w postaci sąsiadki drącej się w niebogłosy: to działki rekreacyjne, tu ma być cisza i spokój. Chamstwo się sprowadziło i hałasuje!

5) Palenie w kominku – jedyne źródło ciepła w domu. Palić też nie mogę spokojnie bo sąsiadce śmierdzi. Pierwszy dymek wyjdzie z komina i już jest pod płotem.

Tak więc motocykl mam wypychać przed bramę po cichutku, nie odpalając a najlepiej to w ogóle nic nie robić bo jest głośno. Palić w kominku nie, mimo że za drewno płacę krocie i kupuję to z wyższej półki. Prace w ogródku nie i znajomi też nie.

Ostatnio miałyśmy spięcie przy płocie, pierwsze w tym sezonie ale na pewno nie ostatnie! W połowie sierpnia mam umówiony grill z większą ilością osób – oj będzie się działo!

działka

Skomentuj (22) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 94 (110)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…