Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#90310

przez (PW) ·
| Do ulubionych
Historia #90299 o hipokryzji przypomniała mi sytuację sprzed kilku lat...

Mam ciotkę, nazwijmy ją Ciotka Krytyczna, bo ma tendencje do krytykowania wszystkich i wszystkiego, oprócz oczywiście siebie i swoich najbliższych, którzy są w jej oczach zawsze bez zarzutu. Uważa się też za osobę wielce religijną - podobnie jak jej synowa.

Mam też kuzynkę - siostrzenicę Ciotki Krytycznej - nazwijmy ją Ania.

Ania w wieku 19 lat zrobiła sobie tatuaż. Reakcja Ciotki Krytycznej? Olaboga! Piekło i szatani! Wieczne potępienie! Znak szatana! Brzydkie! Jak z więzienia! I (klasyka gatunku) jak to na starość będzie wyglądało?! Do tego doszło jeszcze "jak matka (siostra Ciotki Krytycznej) mogła jej na to pozwolić?!".

Ciotce Krytycznej w tych narzekaniach - którymi osobiście bądź telefonicznie zdążyła się podzielić z praktycznie całą rodziną, czy ktoś miał ochotę tego słuchać, czy nie - dzielnie sekundowała wspomniana synowa.

Ciotka Krytyczna oprócz syna ma dwie dorosłe i mieszkające w innym mieście córki.

Jakiż był szok wszystkich, gdy jakiś czas po tej sytuacji, na jakimś spotkaniu rodzinnym w szerszym gronie pojawiła się młodsza z córek Ciotki Krytycznej... z tatuażami! Z widocznych: na przedramieniu, palcu wskazującym i obojczyku.

Kilka osób próbowało pół żartem, pół złośliwie "zaczepić" Ciotkę Krytyczną na temat jej poglądów odnośnie do tatuaży... ale ta jakoś nabrała wody w usta :)

hipokryzja stereotypy tatuaże

Skomentuj (23) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 140 (160)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…